Raport z amerykańskiego rynku pracy potwierdza, że poprawa wydaje się trwała. W marcu przybyło w USA aż 337 tys. etatów - po korekcie opublikowanej w piątek przez Departament Pracy - co było największym miesięcznym wzrostem od czterech lat. Z korekty tej wynika też, że wbrew wcześniejszym informacjom, amerykański przemysł zwiększał zatrudnienie już w lutym i w marcu. Stopa bezrobocia spadła w kwietniu o 0,1 pkt proc. i wynosi 5,6%.
Rosnąca inflacja może zachęcić Rezerwę Federalną do podniesienia stóp procentowych już w przyszłym miesiącu. - To znacznie zwiększa prawdopodobieństwo podwyżki stóp już w czerwcu. Nie ulega wątpliwości, że rynek pracy wyraźnie ożywił się w kilku ostatnich miesiącach - powiedział po opublikowaniu raportu Departamentu Pracy James O?Sullivan, starszy ekonomista z UBS Securities.
Analitycy i ekonomiści ankietowani przez Bloomberg News spodziewali się wzrostu zatrudnienia o 170 tys., a najwyższa prognoza wynosiła 250 tys. Ponieważ jednak wciąż utrzymuje się silny popyt konsumpcyjny w USA i zwiększa się rentowność przedsiębiorstw, należy spodziewać się dalszej poprawy na rynku pracy.
W marcu zamówienia w amerykańskich fabrykach wzrosły najbardziej od lipca 2002 r. Wysoki popyt zmniejsza zapasy spółek i muszą one zwiększać produkcję, a więc zatrudniać nowych pracowników. Średnia wzrostu zatrudnienia dla czterech pierwszych miesięcy br. wynosi 217 tys. Na rynek pracy wchodzi zaś miesięcznie ok. 140 tys. Amerykanów.
Komentarz