Uproszczony podatek o nazwie EVA stanowi 15% przychodów spółki i zastępuje podatek korporacyjny, VAT i inne obowiązkowe opłaty. Mogą skorzystać z niego firmy, których roczne przychody ze sprzedaży nie przekraczają 25 mln forintów (119 tys. USD).

Gazeta gospodarcza "Vilaggazdasag" cytuje opinię rzecznika Komisji Europejskiej do spraw polityki podatkowej, który uważa, że taki podatek zmniejszy obowiązkowy wkład Węgier z podatku VAT do unijnego budżetu. A zatem jest niezgodny z obowiązującymi w Unii zasadami. Węgry od soboty są członkiem Unii i według cytowanego rzecznika, do 21 maja mają przedstawić projekt zmian kontrowersyjnego podatku. Ministerstwo finansów szuka jednak sposobów jego utrzymania, gdyż twierdzi, że odpowiada on unijnym regułom i, co ważne, zwiększa wpływy z podatków.

Kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder, który opowiada się za ujednoliceniem podatków w całej Unii, od pewnego czasu krytykuje nowe państwa członkowskie za zbyt niskie podatki od przedsiębiorstw. Węgry obniżyły od początku roku podatek korporacyjny do 16 z 18%, Polska z 27% do 19%, a Słowacja wprowadziła 19-proc. podatek liniowy na dochody przedsiębiorstw i osób fizycznych. Taka sama jest też tam stawka podatku VAT. W Niemczech, Francji i Wielkiej Brytanii stawki te wynoszą 30% lub więcej.

Komentarz

Biorąc pod uwagę tempo wzrostu gospodarczego w strefie euro, a zwłaszcza w Niemczech w ostatnich kilku latach, na pewno nie są one wzorem do naśladowania, jeśli chodzi o stymulowanie przedsiębiorczości.