Zaskakująco dobre dane z rynku pracy w USA opublikowane w piątek przyczyniły się do wyraźnego umocnienia dolara na światowych rynkach walutowych. W kwietniu zostało tam stworzonych 288 tys. miejsc pracy w sektorze pozarolniczym, w górę zostały też skorygowane bardzo dobre dane z marca do poziomu 337 tys. Informacje te wyraźnie potwierdziły, iż ożywienie gospodarcze w Stanach przyczynią się do tworzenia nowych miejsc pracy, co stanowiło ostatnią przeszkodę przed zaostrzeniem prowadzonej przez Fed polityki monetarnej. Obecnie rynek Fed Fund Futures ocenia szansę na podwyżkę o 25 pb. w czerwcu na 90%. Jednocześnie słabe dane o produkcji przemysłowej z Niemiec pokazały, iż różnica dynamiki rozwoju gospodarczego pomiędzy strefą euro a USA w dalszym ciągu się pogłębia.

Dzisiejsze notowania mogą przebiegać w spokojnej atmosferze, do czego przyczynić się powinien brak publikacji istotnych informacji makroekonomicznych. Jedynie na rynku funta możliwa jest przejściowa reakcja na dane o produkcji przemysłowej w kwietniu.

Koniec tego tygodnia może przynieść inwestorom wiele emocji dzięki publikacji kolejnej serii danych makroekonomicznych z USA. W czwartek rynki poznają wielkość sprzedaży detalicznej oraz indeks cen produkcji sprzedanej w kwietniu, jak co tydzień podana też zostanie informacja o liczbie nowo zarejestrowanych bezrobotnych. Nastroje względem dolara w piątek uzależnione będą od danych o inflacji, produkcji przemysłowej oraz wielkości zapasów w kwietniu w Stanach.

Rynek EUR/USD pod koniec minionego tygodnia zatrzymał zwyżki w pobliżu poziomu 1,2180. Po publikacji danych z rynku pracy w USA dolar umocnił się w stosunku do euro, a cena wspólnej waluty spadła poniżej psychologicznej bariery 1,20. W najbliższym czasie na rynku może mieć miejsce realizacja zysków, zasięg korekty nie powinien jednak przekroczyć poziomu 1,20. Do końca tygodnia możliwy będzie test wsparcia 1,1760.

Na rynku złotego w najbliższych dniach może panować nerwowa atmosfera. Inwestorzy oczekują na wyniki piątkowego głosowania Sejmu nad wotum zaufania dla rządu Marka Belki. Koniec minionego tygodnia przyniósł wyraźne osłabienie polskiej waluty. Ministerstwo Finansów odwołało poniedziałkowy przetarg bonów skarbowych, obawiając się, że słabe nastroje panujące wśród inwestorów mogą przełożyć się na dotkliwy dla emitenta wzrost rentowności. Wraz ze spadkami na rynku EUR/USD cena dolara zbliża się do poziomu 4,06 zł. Rynek EUR/PLN w dalszym ciągu porusza się w przedziale 4,72-4,80 zł.