- Przygotowując raport za zeszły rok skorzystaliśmy z sugestii audytora, który zalecił zawiązanie dodatkowych rezerw - mówi Jan Rosochowicz, prezes W. Kruk. Pogłębiły one straty poznańskiej spółki na poziomie skonsolidowanym z 4,8 mln zł po czterech kwartałach do 5,7 mln zł. Wpływ na to miały w szczególności dwie rezerwy zawiązane w spółce zależnej DCG. Wynik jednostkowy natomiast (co nie wpłynęło już na stratę skonsolidowaną) skorygowano o ponad 2 mln zł rezerwy na możliwość trwałej utraty wartości udziałów w DCG. Ostatecznie firma jubilerska zakończyła zeszły rok stratą ponad 1,9 mln zł. - Jeśli sprzedamy DCG po cenie księgowej lub wyższej - rozwiążemy rezerwę - tłumaczy prezes. Dodaje, że spółka ma już oferty kupna od podmiotów krajowych i zagranicznych, a transakcja może się zamknąć do jesieni. - Postanowiliśmy skupić się na jubilerstwie. Szczegółowa strategia rozwoju firmy powinna być gotowa jesienią - zapowiada prezes.

- I kwartał był dobry dla grupy, lepszy niż porównywalny okres 2003 r. i zakładany budżet. Widać efekty restrukturyzacji w DCG, wyraźne obniżenie kosztów i dynamiczny wzrost sprzedaży W. Kruka, dla którego pierwsze miesiące roku były bardzo korzystne - twierdzi J. Rosochowicz. Dodaje, że nie widzi zagrożeń dla prognoz grupy na bieżący rok (prawie 110 mln zł przychodów i 2 mln zł zysku netto). Przychody skonsolidowane w I kw. wzrosły o 14% porównując rok do roku i wyniosły 23,1 mln zł. Strata netto (jak zaznacza spółka - typowa dla I kw. ze względu na sezonowość sprzedaży), wyniosła 2,7 mln zł i była o 16% niższa.