Produkt krajowy brutto zwiększył się o 0,4% w porównaniu z poprzednimi trzema miesiącami, kiedy to jego wzrost wyniósł 0,3% - poinformował Federalny Urząd Statystyczny. Ekonomiści spodziewali się wzrostu w I kw. o 10,3%.
Tak więc oba największe kraje strefy euro - Niemcy i Francja - rozwijały się w I kwartale szybciej niż prognozowano, co niewątpliwie złagodzi presję na Europejski Bank Centralny, by obniżył stopy procentowe. EBC w opublikowanym wczoraj comiesięcznym raporcie określił najnowsze dane makroekonomiczne jako "coraz bardziej zachęcające". "Potwierdzają one prognozę, że stopniowe ożywienie w strefie euro będzie kontynuowane i z czasem umocni się" - napisano w raporcie EBC.
Niemieckie ożywienie wciąż jest jednak zależne od wyników eksportu, gdyż rosnące bezrobocie zmniejsza popyt konsumpcyjny. Eksport stanowi ok. jednej trzeciej gospodarki i tylko dzięki niemu wyszła ona z recesji w II połowie ub.r. Spółka Linde, drugi w Europie producent wózków widłowych, poinformowała wczoraj o wzroście przychodów w I kw. o 8,2%, do czego walnie przyczynił się popyt w Rosji, Azji i Ameryce Północnej. Urząd statystyczny przyznał w komentarzu do wczorajszego raportu, że "wzrost w I kw. charakteryzowało stosunkowo znaczne zwiększenie nadwyżki handlowej, gdyż eksport wzrósł prawie dwa razy bardziej niż import, a krajowa konsumpcja spadła".
Minister gospodarki i pracy Wolfgang Clement określił kontynuację wzrostu w I kw. jako "pozytywny sygnał". Wyraził też przekonanie, że - czynniki zewnętrzne w równym stopniu jak zmiany strukturalne w kraju spowodują poprawę popytu wewnętrznego jeszcze w tym roku i w przyszłym. Tego optymizmu nie podziela OECD, która obniżyła prognozę wzrostu PKB w Niemczech do 1,1% na ten rok, w porównaniu z 1,6% dla całej strefy euro.
Na wyraźną poprawę sytuacji gospodarczej nie liczy też niemieckie ministerstwo finansów. Właśnie poinformowało ono, że w wyniku słabej koniunktury i dużego bezrobocia wpływy z podatków będą do 2007 r. o 61 mld euro mniejsze niż prognozowano. Oznacza to, że co najmniej jeszcze w przyszłym roku, po raz czwarty z rzędu, Niemcy przekroczą 3-proc. limit deficytu budżetowego obowiązujący w strefie euro. A zrównoważenie budżetu, zapowiadane przez kanclerza Schroedera na 2004 r., nie będzie możliwe przed upływem bieżącej dekady.