Poprawki zgłoszone przez PIU to wynik porozumienia, jakie zawarto z Ministerstwem Finansów na przełomie kwietnia i maja ub.r., gdy dobiegały końca parlamentarne prace nad pakietem ustaw ubezpieczeniowych (uchwalono je 22 maja). - Uzgodniliśmy wówczas z wiceministrem finansów Igorem Chalupcem, że po kilku miesiącach od wejścia ustaw w życie dokonamy przeglądu przepisów i przedstawimy propozycje zmian - powiedział wczoraj Jerzy Wysoki, prezes PIU. - Miały być one podstawą nowelizacji, która miała być przeprowadzona w tym roku - dodał.
Kiedy nowelizacja?
Pod koniec ubiegłego tygodnia dokument trafił do resortu finansów. Według J. Wysockiego, propozycje będą w najbliższym czasie konsultowane z przedstawicielami środowiska, Ministerstwa Finansów, Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego oraz Urzędu Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych. - Zakładaliśmy, że jeszcze w maju projekt po uzgodnieniach trafi do Sejmu, tak aby nowelizacja została uchwalona jeszcze przed parlamentarnymi wakacjami - stwierdził prezes Wysocki.
Przyznał, że mogą być problemy z dotrzymaniem tych terminów. Powód? Niestabilna sytuacja polityczna. - Ostatnie wydarzenia na scenie politycznej, np. brak poparcia dla rządu, rzeczywiście nie nastrajają optymizmem. Będziemy jednak szukać zrozumienia dla naszych propozycji także u posłów opozycji - zadeklarował. Według naszych informacji, także resort finansów ma wątpliwości, czy uda się szybko uchwalić nowelizację. Możliwe, że przepisy uda się poprawić dopiero w II połowie roku.
Tylko niezbędne zmiany