WIG20 urósł trzeci dzień z rzędu, tym razem o 0,9%. Część analityków sądzi, że psychologiczny poziom 1600 pkt na dłużej powstrzyma spadek indeksu. Zwyżki w ostatnich dwóch dniach to jednak wciąż niewiele w porównaniu z wcześniejszymi silnymi spadkami. Trudno uznać, by inwestorzy przystąpili już do zdecydowanych zakupów akcji. Wczorajszemu wzrostowi WIG20 towarzyszył wyraźny spadek obrotów - nie sięgnęły one nawet 200 mln zł i były najniższe od ponad dwóch tygodni.

Zwyżce zdecydowanie przewodził ComputerLand (+4%), który zaskoczył dobrymi wynikami za I kwartał (skonsolidowany zysk netto wyniósł 3,2 mln zł). Dobrze wypadło też kilka banków: BPH (+2,2%), BRE (+2,9%) i BZ WBK (+3,4%). Straty odrabiały Orbis (+2,7%), PGF (+2%) i Softbank (+2%). W tyle pozostawały natomiast największe blue chips, które notowały niewielkie wzrosty kursów. Mimo lepszych od oczekiwań wyników kurs KGHM zwyżkował jedynie o 0,4%. O słabej reakcji inwestorów przesądziła kolejna przecena na rynku miedzi.

W porównaniu z WIG20 straty szybciej odrabia indeks średnich spółek MIDWIG, który wzrósł o 1,2%. Największą zwyżkę zanotowało Eldorado (+4,7%). O ponad 3% poszły w górę kursy Optimusa, Polfy Kutno, Rolimpeksu i Sokołowa.