Znacząco poprawiły się też wyniki średnich i małych spółek. Pojawia się jednak pytanie, czy również w kolejnych miesiącach giełdowe przedsiębiorstwa będą w stanie zaspokajać mocno rozbudzone oczekiwania inwestorów.
Ze względu na znaczną segmentację rynku w ostatnich miesiącach, która zaowocowała hossą "średniaków", postanowiliśmy przyjrzeć się rezultatom finansowym poprzez pryzmat wielkości spółek. Z grubsza ten podział oddaje skład indeksów WIG20, MIDWIG i WIRR. W porównaniach oparliśmy się na wynikach, stanowiących sumę czterech kolejnych kwartałów. Jest to bardzo popularna metoda, szczególnie wśród amerykańskich analityków. Pozwala łatwiej wychwycić tendencje, jakim podlegają podstawowe kategorie rezultatów finansowych. Jeden z najpopularniejszych wskaźników fundamentalnych - cena do zysku (C/Z) - oblicza się na bazie zysku z ostatnich czterech kwartałów.
Z faktu, że firmy miały bardzo dobre wyniki w I kwartale oraz tego, że możliwa jest ich dalsza poprawa w tym roku, trudno wyciągać jednoznaczne wnioski o kontynuacji trendu rosnącego na giełdzie. Rynki finansowe przede wszystkim dyskontują przyszłość. Wystarczy przypomnieć rok 2000, kiedy szczyt notowań przypadł na I kwartał, a rezultaty finansowe spółek poprawiały się przynajmniej jeszcze do jesieni tego roku.
WIG20 - rekordowe zyski
i przychody