Czwartkowa sesja upłynęła pod znakiem konsolidacji, około 1,3% w kategoriach parytetu. Na koniec dnia dolar kwotowany był na poziomie 3,9160 zł, euro 4,6770 zł. Kurs EUR/USD był na poziomie 1,1940.
W gospodarce pojawiła się presją inflacyjna. To silny argument dla RPP, aby rozpocząć proces podwyżek stóp procentowych. Ich poziom jest silnie skorelowany z kursem walutowym. Wraz ze wzrostem stóp rośnie premia za ryzyko inwestycji w złotych. Wzrost kosztów finansowania powinien skłonić zagranicznych inwestorów portfelowych do wymiany naszego pieniądza na rynku, zamiast pożyczania go w transakcjach SWAP. Kredyty w walutach obcych znowu zyskają na atrakcyjności.
Wysokie stopy procentowe to jeden z głównych czynników siły złotego w przeszłości. Dane o PPI wspierają jego pozytywny obraz. Na razie kupującymi byli krótkoterminowi gracze, podążający za sygnałami technicznymi. Stopniowo na rynku powinien pojawiać się również realny kapitał portfelowy i korporacyjny.
Spadek kursu EUR/PLN poniżej 4,70 powinien zastanowić krajowych eksporterów. Może warto rozważyć strategię zabezpieczenia obecnych bardzo korzystnych poziomów EUR/PLN.