Reklama

Wyniki sprzedaży detalicznej w IV do dobry znak dla wzrostu, ale ostrzeżenie dla RPP

Warszawa, 21.05.2004 (ISB) - Spektakularny wzrost sprzedaży detalicznej w kwietniu nie można tłumaczyć tylko jednorazowym zwiększeniem zakupów w obawie przed wejściem do Unii Europejskiej (UE). Przyspiesza cała polska gospodarka i należy oczekiwać, że dobre wyniki sprzedaży utrzymają się w najbliższych miesiącach, choć może już nie na tak wyjątkowo wysokim poziomie, jak miało to miejsce w kwietniu.

Publikacja: 21.05.2004 13:54

Sprzedaż detaliczna wzrosła w kwietniu o 30,6% r/r wobec oczekiwań średnio na poziomie 21,06%. W marcu 2004 roku wzrost sprzedaży detalicznej wyniósł 20,7% r/r, a w całym 2003 roku sprzedaż detaliczna wzrosła o 7,9% r/r.

"Na pewno w dużym stopniu te dane są pod wpływem wejścia Polski do UE, ale trudno dokładnie oszacować, na ile do tego wzrostu przyczyniły się faktycznie zakupy w obawie przed wzrostem cen po 1 maja" - powiedział Piotr Bielski, ekonomista Banku Zachodniego WBK.

Rosła w tym okresie szczególnie sprzedaż samochodów i materiałów budowlanych. Konsumenci obawiali się bowiem wzrostu cen w ramach wyrównywania polskich cen do poziomu "europejskiego" oraz zmian w podatku VAT.

"Nie wydaje się jednak, aby w najbliższych miesiącach sprzedaż drastycznie się załamała. Sprzedaż detaliczna rośnie nie tylko wskutek czynników jednorazowych związanych z Unią. Ogólnie w polskiej gospodarce następuje ożywienie, również ożywienie konsumpcji" - powiedział ekonomista BZ WBK.

Bielski spodziewa się więc, że wzrost sprzedaży detalicznej będzie kształtował się w najbliższych miesiącach na poziomie ok. 20% w ujęciu rocznym.

Reklama
Reklama

"To dobre dla prognoz wzrostu, a kolejny sygnał ostrzegawczy dla Rady Polityki Pieniężnej (RPP)" - powiedział.

Za wcześnie jednak, zdaniem Bielskiego, wyrokować, jaki będzie wzrost Produktu Krajowego Brutto (PKB) w drugim kwartale.

"Niewątpliwie wzrost będzie wyższy niż 5%, ale na bardziej precyzyjne prognozy trzeba jeszcze co najmniej miesiąc poczekać" - zaznaczył.

I choć coraz więcej czynników wskazuje, że zbliżają się podwyżki stóp procentowych przez RPP, w najbliższych dwóch miesiącach nie ma się co ich spodziewać.

"W końcu nie wiadomo jeszcze tak naprawdę, czy obecne ożywienie jest trwałe. Rada, tak jak my, również będzie chciała poczekać na dane za maj i czerwiec, aby zobaczyć trwałość tego trendu" - podsumował Bielski. (ISB)

Karolina Słowikowska

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama