Konflikt akcjonariuszy Pozmeatu trwa od połowy 2001 r., kiedy kontrolę nad nim przejął BRE. Nie służy firmie. Mięsna spółka od dłuższego czasu stoi na krawędzi upadłości. BRE uważa, że płynność finansowa Pozmeatu zaczęła się pogarszać, zanim zdobył większość w radzie nadzorczej i miał wpływ na wybór zarządu. Przypomina o zbyt dużych wydatkach na budowę zakładu w Robakowie. Mniejszościowi akcjonariusze są innego zdania. Od dawna zarzucają bankowi m.in. wrogie przejęcie, wyprowadzenie atrakcyjnych aktywów, niewłaściwy nadzór nad firmą. Najprawdopodobniej to te zarzuty Emilia Nowaczyk i Zofia Borowska-Olik zamieściły w skardze na BRE do KNB, którą wysłały w maju 2003 roku. Bank, kierowany przez prezesa Wojciecha Kostrzewę, poczuł się urażony.
Rozprawa w sierpniu
- Pismo pozwanych typu donos miało na celu zdyskredytowanie BRE. Zawiera pomówienia i nieprawdziwe informacje. Dlatego bank wystąpił z pozwem o ochronę dóbr osobistych - powiedział po pierwszym posiedzeniu sądu w piątek Łukasz Żak, pełnomocnik BRE. Ireneusz Zieliński, pełnomocnik pozwanych, poprosił o oddalenie powództwa. Złożył też pozew wzajemny, w którym dowodzi, że to dobra osobiste E. Nowaczyk i Z. Borowskiej-Olik zostały naruszone. Rozprawa została odroczona na drugą połowę sierpnia. Adwokat pozwanych ma przygotować kompleksowe pismo procesowe, a BRE ma się zapoznać z powództwem wzajemnym.
Skarga bez odpowiedzi
- Kierując skargę do nadzoru bankowego, wnioskowałyśmy o przeprowadzenie kontroli działalności BRE w Pozmeacie w zakresie zgodności z prawem. Wyjaśnienia wymaga, w jaki sposób bank wszedł w posiadanie naszego pisma. Nie powinien go otrzymać - stwierdziła E. Nowaczyk. Nadzór bankowy nie zareagował na skargę. Na początku czerwca 2003 r. przekazał ją do KPWiG, ponieważ uznał, że to ta instytucja jest właściwa do jej rozpatrzenia. - Komisja nie zawiadomiła nas o sposobie załatwienia sprawy. W miejsce odpowiedzi na skargę otrzymałyśmy z sądu pozew BRE - powiedziała E. Nowaczyk. Przedstawiciele KPWiG poproszeni w piątek o komentarz w tej sprawie zasłonili się tajemnicą zawodową. - Wykorzystywanie skargi złożonej do urzędu przeciwko skarżącym jest ich szykanowaniem i zmierza do ograniczenia konstytucyjnie zagwarantowanego prawa do krytyki - twierdzi członek rady nadzorczej Pozmeatu z wyboru akcjonariuszy mniejszościowych.