Reklama

Im dłużej RPP zwleka z podwyżką, tym większa jej skala - analitycy

24.05.2004 (ISB) - Spekulacje na temat rozwoju polityki pieniężnej nie dotyczą już tego, czy Rada Polityki Pieniężnej (RPP) podwyższy stopy procentowego, ale tego, kiedy to uczyni. A im później stopy podwyższy, tym większa będzie konieczna skala tej zmiany. Majowe posiedzenie nie przyniesie zapewne żadnych zmian w polityce RPP. Tylko jeden analityk ankietowany przez agencję ISB spodziewa się podwyżki już na najbliższym posiedzeniu Rady. Reszta zaś spodziewa się podwyżek w najbliższych kilku miesiącach.

Publikacja: 24.05.2004 16:17

"Dziś już nie stawia się pytania, czy stopy procentowe wzrosną, ale kiedy. A jeżeli RPP bierze pod uwagę możliwość prowadzenia zapobiegawczej polityki pieniężnej, to obecnie jest ostatni moment na podwyżkę stóp" - powiedział Stanisław Kluza, ekonomista Banku Gospodarki Żywnościowych (BGŻ), który jako jedyny analityk ankietowany przez ISB spodziewa się podwyżki stóp już w maju.

Na zbliżającą się podwyżkę stóp wskazują coraz lepsze (lepsze też od oczekiwań) dane makroekonomiczne. Dynamicznie rośnie produkcja i sprzedaż detaliczna, eksport wciąż jest silny. Zaczyna też jednak przyśpieszać inflacja. Jeśli rzeczywiście te tendencje w gospodarce okażą się trwałe, może okazać się, że na łagodne decyzje w polityce monetarnej będzie już za późno, szczególnie, że decyzje RPP przekładają się na ceny z opóźnieniem 2-3 kwartałów

"Od czerwca będzie to już polityka reakcji na mającą miejsce sytuację makroekonomiczną. W praktyce może oznaczać to, że zwlekanie z podwyżką, w rezultacie poskutkuje koniecznością większych podwyżek. [...] Łatwiej jest zapobiegać wzrostowi cen niż go zwalczyć" - powiedział Kluza.

Oznacza to, że im później będą miały miejsce podwyżki, tym większe będą musiały być.

"Podwyżka, czy w sierpniu, czy w czerwcu, będzie na poziomie 50 punktów bazowych. Mocniejszy ruch będzie po prostu bardziej efektywny, aby ograniczyć np. oczekiwania inflacyjne" - powiedział Marcin Mróz, ekonomista Societe-Generale.

Reklama
Reklama

Mróz uważa, że z perspektywy fundamentów polskiej gospodarki, podwyżka taka nie wydaje się w najbliższych co najmniej dwóch miesiącach uzasadniona.

?Ostatnie dane były zbyt zakłócone czynnikami jednorazowymi, więc w maju się niczego nie spodziewam. Byłbym naprawdę bardzo zdziwiony, gdyby Rada na bazie tych danych podjęła w maju jakąkolwiek decyzję" - powiedział ekonomista Societe-Generale.

Na dane na pewno wpłynęło wejście Polski do Unii Europejskiej (UE). W obawie przed wzrostem cen po 1 maja wzrosła znacznie inflacja i sprzedaż detaliczna. Ostatecznie nie wiadomo więc, czy ożywienie w polskiej gospodarce jest rzeczywiście aż tak silne i czy jest naprawdę trwałe.

"Trzeba poczekać jeszcze na kolejne dwa zestawy danych, żeby w sposób wiarygodny ocenić sytuację w polskie gospodarce. Najwcześniej, fundamentalnie, można by oczekiwać podwyżki w sierpniu. [...] Chyba, że Radzie puszczą nerwy, wtedy już w czerwcu byłaby podwyżka możliwa" - podsumował Mróz.

Dwudniowe posiedzenie RPP rozpoczyna się we wtorek, 25 maja.

Karolina Słowikowska

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama