- Chcielibyśmy do końca roku zamknąć program emisji, tak aby w przyszłym roku otrzymać środki - powiedział Bogusław Oleksy, dyrektor ds. finansowych PKE. Pieniądze z obligacji pozwolą zamknąć finansowanie budowy nowego bloku energetycznego o mocy 460 megawatów w należącej do koncernu Elektrowni Łagisza. Blok ma kosztować ok. 1,7 mld zł. PKE brakuje jeszcze ok. 30% tej kwoty. Pozostała część to środki własne oraz pożyczki z funduszy ochrony środowiska.

Emisja jest możliwa zarówno w kraju, jak i na rynkach zagranicznych. Prawdopodobnie będzie ona niepubliczna, skierowana do wybranych inwestorów. Według dyrektora, płynące z rynku sygnały świadczą o dużym zainteresowaniu inwestorów kupnem obligacji. Minimalny termin ich zapadalności ustalono na osiem lat. PKE poddał się ratingowi agencji Fitch, aby przekonać inwestorów o tym, że warto kupić obligacje. Zarząd firmy spodziewa się jednak, że w związku z niejasnościami co do przyszłości kontraktów długoterminowych w energetyce, rekomendacja może być negatywna. Mimo to PKE wierzy w powodzenie emisji.

PAP