Wczoraj PKP Polskie Linie Kolejowe, zarządzające infrastrukturą kolejową, przedstawiły plany inwestycyjne na najbliższe lata. PLK przede wszystkim chcą modernizować trasy międzynarodowe. Jeszcze w tym roku szykują duże przetargi na wykonawców odcinków linii między Warszawą i Łodzią oraz Gdańskiem i Warszawą. Jak na razie tworzone jest studium wykonalności tych projektów. Dotychczas w podobnych przetargach zwyciężały konsorcja spółek PKP (np. głównie Zakłady Naprawy Infrastruktury) z firmami budowlanymi. Wkrótce spółka rozpocznie także przebudowę trasy od granicy niemieckiej do Wrocławia i dalej - przez Kraków do granicy wschodniej. Do końca 2006 roku zakończy się również modernizacja trasy Berlin-Warszawa-Terespol, realizowana ze środków PHARE i ISPA.
Czy tak duże nakłady (w tym roku 1 mld zł) opłacą się PLK? - Mamy nadzieję, że dzięki inwestycjom zwiększymy przepustowość na tych trasach, zwiększając jednocześnie nasz przychód - powiedział nam Krzysztof Łańcucki, rzecznik spółki. Teraz ponad 23% wszystkich linii kolejowych w Polsce nadaje się do wymiany. Złego stanu naszej infrastruktury kolejowej obawiają się zwłaszcza zachodni przewoźnicy. Tymczasem już od 1 maja mogą wykorzystywać w części polskie tory leżące w sieci korytarzy transportowych Unii Europejskich (tzw. TEN). Chociaż żaden z nich nie podpisał jeszcze umowy o dostęp do torów z PLK, to spółka potwierdza, że zainteresowanie przewoźników naszymi torami jest spore. - Zachęta jest jedna - poprawa standardu - przyznał K. Łańcucki.
Skąd jednak przynosząca straty spółka zdobędzie środki na inwestycje? - Chcemy do końca 2006 roku wykorzystać ponad 1,5 mld euro funduszy unijnych - poinformował jej prezes, Tadeusz Augustowski. W tym wypadku PLK potrzebują jednak 25-proc. wkładu własnego. W budżecie państwa na 2004 rok przewidziano dla państwowej spółki tylko 271 mln zł. PLK zapowiadają więc starania o dodatkowe kredyty. Ostatnio Europejski Bank Inwestycyjny wypłacił kolejną transzę pożyczki - tym razem 80 mln euro. T. Augustowski oświadczył wczoraj, że wkrótce należy spodziewać się kolejnych transz - nie zdradził jednak szczegółów.