Po tym, jak w pierwszym tygodniu maja na wykresie WIG20 została pokonana ponadroczna linia trendu wzrostowego, trudno być optymistą. Ryzyko kontynuacji przeceny do około 1450 pkt jest spore. Kolejne sygnały sprzedaży pojawią się, gdy indeks największych spółek spadnie poniżej strefy wsparcia rozciągającej się od 1600 do 1610 pkt. Tutaj bowiem ukształtowały się minima trwającego trendu. Ich przełamanie potwierdzi przewagę niedźwiedzi i w konsekwencji powinno rozpocząć kolejną dynamiczną falę spadków.
Ostatnie sesje obnażają kiepską kondycję kupujących. Do końca ubiegłego tygodnia na GPW trwała korekta wzrostowa. W jej trakcie inwestorzy zdołali wyciągnąć indeks do 1697 pkt (notowania z 21 maja). To było jednak wszystko, na co stać popyt. Skuteczną przeszkodą przed dalszą zwyżką okazała się luka bessy, której górna granica jest na wysokości 1699 pkt. Na tym poziomie znajduje się także minimum z 19 marca. Mamy więc dwa, istotne w krótkim terminie poziomy (1700 pkt - opór i 1600 pkt - wsparcia). Przebicie któregoś z nich powinno być dobrym prognostykiem dalszych zmian cen.
Wprawdzie analiza trendu jednoznacznie wskazuje, że na rynku przeważa sprzedający i trend ten powinien trwać, ale już wskaźniki techniczne nie wyglądają tak strasznie. Oscylatory dotarły do stref wyprzedania i zachowują się analogicznie jak podczas dołka z listopada 2003 roku. Przypomnijmy, że wtedy kończyła się najgłębsza korekta trwającego od marca 2003 r. wzrostu. Obecna przecena ma już praktycznie taki sam zasięg, jak ta sprzed pół roku. Pozytywnie zachowuje się także dzienny MACD, który po dotarciu do bardzo niskich poziomów, w tym tygodniu wygenerował sygnał kupna. Również tygodniowy MACD-histogram może wkrótce wygenerować silny sygnał kupna. Na razie wskaźnik ten spadł do analogicznego poziomu, jak 6 miesięcy temu. Mimo malejącej dynamiki, wciąż jednak jego słupki osiągają coraz niższe wartości, co nie pozwala jeszcze na kupno akcji. Jeżeli zmienią trend (powinno być to połączone ze zwyżką WIG20 ponad 1700 pkt), to nabywanie akcji będzie wskazane.