Jeszcze rok temu z asset management jako jedyny korzystał Józef Oleksy, poseł SLD, obecnie marszałek Sejmu. Zrezygnował jednak z tych usług. Pozostał z obligacjami, których ma za ponad 360 tys. zł. Część parlamentarzystów "skróciła pozycję" na GPW. Włodzimierz Cimoszewicz pozbył się papierów PKN Orlen oraz Agory (pozostawił tylko 350 sztuk walorów tej spółki) w ciągu trzech lat za ponad 400 tys zł. W 2001 r. informował, że większość akcji kupił na kredyt. Po stronie sprzedających na giełdzie byli również Waldemar Pawlak (pozbył się akcji Telekomunikacji Polskiej i Softbanku) oraz Paweł Piskorski (sprzedał 2 tys. papierów Ireny).
Wśród posłów, którzy zadeklarowali inwestycje w papiery wartościowe, in plus wyróżnia się Wiesław Kaczmarek. Jako jedyny do oświadczenia majątkowego załączył wyciąg z rachunku papierów wartościowych ze swojego biura maklerskiego. Poseł nie tylko przedstawił szczegółowo swój portfel, ale również zaprezentował historię rachunku (nota-bene należącego do jego żony) za okres pierwszych trzech miesięcy 2004 r. Z dokumentów wynika, że Wiesław Kaczmarek nie ma akcji PKN Orlen.
Inwestycje trafiły również pod strzechy. Pięciu posłów Polskiego Stronnictwa Ludowego kupiło obligacje. W dłużne papiery wartościowe inwestuje też jeden parlamentarzysta Samoobrony.
Mimo że program powszechnej prywatyzacji dawno się skończył, nadal kilku posłów deklaruje, że posiada Powszechne Świadectwa Udziałowe (PŚU). Za najbardziej ciekawy papier wartościowy można uznać "zasądzone i inne wierzytelności z tytułu sprzedaży drobiu" na rzecz posłanki Renaty Rochnowskiej (Samoobrona).
Najwięcej w papiery wartościowe inwestują posłowie SLD. Procentowo natomiast liderem jest Mniejszość Niemiecka. Obaj parlamentarzyści z tego koła mają papiery dłużne. Portfel Henryka Krolla wart jest 130 tys. euro (ok. 0,6 mln zł).