Na rynku długu w czwartek znów powiało optymizmem. Środowe zakupy nie były więc dziełem przypadku, lecz wyraźnie początkiem przynajmniej kilkudniowego trendu. Wczoraj na przetargu zamiany Ministerstwu Finansów udało się sprzedać papiery 10-letnie o wartości ponad miliarda złotych, po cenach tylko minimalnie niższych od kwotowań na rynku wtórnym. Trzeba to uznać za niewątpliwy sukces. Jednak mały popyt na obligacje 2-letnie nieco chłodzi ten optymizm, zwłaszcza w kontekście najbliższej, środowej aukcji.

W USA ukazały się nieco słabsze od oczekiwań dane o PKB i rynku pracy. To spowodowało wzrost na rynkach bazowych i w konsekwencji falę zakupów na naszym rynku, zmuszając niektórych graczy do zamykania krótkich pozycji. Na koniec sesji 2-letnie obligacje OK0406 notowane były z rentownością 7,39% (spadek o 3 pb. w stosunku do środy), 5-letnie DS0509 7,5% (spadek o 6 pb.), zaś 10-letnie 7,33% (spadek o 4 pb.). Cisza w polityce sprzyja wzrostowi zaufania do polskiego długu. Tylko czy ta cisza długo potrwa?