SEC domaga się, aby doradcy inwestycyjni przestrzegali od 7 stycznia przyszłego roku określonego "kodeksu etycznego". Pracownicy i szefowie firm doradczych, pośredniczących w nabywaniu jednostek uczestnictwa, takich jak domy maklerskie i niezależni doradcy finansowi, zostali zobowiązani do ujawniania swoich własnych inwestycji w rekomendowanych akcjach lub funduszach. Ma to zapobiec przypadkom konfliktu interesów.
Na mocy nowych regulacji pracownicy funduszy inwestycyjnych będą mieli także obowiązek informowania drogą służbową o wszystkich przypadkach naruszania nowego "kodeksu etycznego".
Według nowych regulacji, fundusze pobierające prowizje przy sprzedaży jednostek będą musiały bardzo dokładnie informować w prospektach o minimalnej wysokości inwestycji, od której dodatkowa opłata zostaje obniżona. Badanie przeprowadzone przez SEC i zrzeszenie maklerów - NASD - wykazało, że inwestorzy w co piątej transakcji nie wykorzystywali możliwości korzystania z obniżonych opłat, ponieważ nie wiedzieli o istnieniu progów (tzw. breakpoints) i innych warunkach, po spełnieniu których fundusze pobierają mniejsze prowizje. Średnia suma strat ponoszona przez inwestorów wynosiła 364 USD od transakcji.
W najbliższych miesiącach SEC będzie przygotowywać kolejne dwie regulacje, które są krytykowane przez większość grup funduszy inwestycyjnych. Pierwsza to wymóg wyboru prezesa rady nadzorczej, który byłby niezależny od władz spółki. Druga to wymóg, aby wszystkie zlecenia zakupu/sprzedaży jednostek uczestnictwa po kursie z danego dnia były składane przed godziną 16.00 czasu nowojorskiego, czyli przed zamknięciem sesji na amerykańskich giełdach. Ta ostatnia propozycja ma zapobiec praktyce tzw. market timingu, faworyzującego duży kapitał spekulacyjny kosztem drobnych długoterminowych inwestorów.