- Komisja Europejska wychodzi z innych założeń niż my i uznaje KDT za niedopuszczalną pomoc publiczną. Polska musi zatem określić w rozmowach metodologię obliczania dopuszczalnej pomocy publicznej przy rozwiązywaniu problemu KDT. Na pewno Komisja będzie monitorować, jak realizujemy likwidację kontraktów - powiedział wczoraj Jacek Piechota, wiceminister gospodarki i pracy podczas konferencji zorganizowanej przez miesięcznik "Nowy Przemysł".
Komisja Europejska ma też wątpliwości co do wysokości rekompensat, które krajowi wytwórcy energii otrzymają w zamian za rozwiązanie kontraktów długoterminowych na dostawy prądu. Zgodnie z jej propozycjami, ogólna wartość rekompensat byłaby niższa niż szacowane wcześniej 15 mld zł. Dodatkowo, nie wszyscy producenci energii elektrycznej otrzymaliby takie odszkodowania. Wypłata odbędzie się w ratach. - Aktualnie nie potrafię określić, ile pieniędzy będzie wypłacane za wywłaszczenie z kontraktów długoterminowych. W jednym wariancie, jaki rozpatrujemy, odszkodowanie jest wyższe niż 15 mld zł. Wysokość świadczeń na rzecz wytwórców energii poznamy jeszcze w czerwcu - zapowiedział Jacek Piechota.
Niektórzy uczestnicy spotkania zgłaszali wątpliwości co do zapowiadanej prywatyzacji sektora energetycznego. Mówili, że branża nie jest do tego przygotowana. Minister Piechota podkreślał, że konsolidacja w sektorze energetycznym powinna być merytoryczna i nie powinien o niej decydować właściciel, czyli państwo.
W sektorze energetycznym toczy się dyskusja, czy konsolidacja powinna być pozioma, a więc między firmami o podobnym zakresie działania, czy też pionowa - między kopalniami, elektrowniami i zakładami energetycznymi (produkcja i przesył). Jacek Piechota uważa, że konsolidacja nie jest alternatywą dla prywatyzacji.
KDT zabezpieczeniem kredytów