Pierwsza sesja nowego tygodnia nie zmieniła obrazu technicznego rynku. Wykres kontynuacyjny kontraktów terminowych na WIG20 pozostaje w konsolidacji i, biorąc pod uwagę zbliżający się długi weekend, najbliższe sesje raczej nie przyniosą większych zmian. W obecnych okolicznościach brak jest bowiem podstaw, które mogłyby wywołać silniejsze wahania notowań. Z jednej strony, zauważyć można nieśmiałe próby sforsowania bariery podażowej wyznaczonej przez majowe okno bessy. Z drugiej strony, każdorazowe zbliżenie się kursu do przedziału 1710-1715 pkt z premedytacją wykorzystywane jest przez stronę podażową.
Wskaźniki techniczne prezentują się bardzo niejednoznacznie. W krótkim terminie informują wprawdzie o przewadze strony popytowej. Niemniej jednak w średnim okresie obserwowana ostatnio zwyżka ma raczej charakter korekty wcześniejszych spadków. Średnie kroczące nadal przyjmują negatywny układ. Pozytywnym jest jedynie fakt, iż średnia krocząca z 15 sesji pełni ostatnio rolę krótkoterminowego wsparcia. Wskaźnik RSI waha się w okolicy 50 pkt, mając jednocześnie problemy z przełamaniem tej bariery. Ciekawie także prezentuje się wskaźnik MACD, który wygenerował sygnał kupna i aktualnie podąża w kierunku poziomu równowagi. Wysokość ta będzie prawdziwym testem powstałego wcześniej sygnału kupna. O braku wyraźnej tendencji informuje zniżkujący wskaźnik ADX.
Do momentu ogłoszenia wyników do Parlamentu Europejskiego rynek pozostawać będzie raczej w trendzie bocznym. Po wynikach może się okazać, że wzrosną szanse M. Belki na uzyskanie wotum zaufania dla rządu, co może przełożyć się na próbę przetestowania ostatnich szczytów. Zagrożenie może przyjść ze strony giełd amerykańskich, które ponownie znajdują się w pobliżu silnych barier podażowych.