Kwota 38,8 mld zł deficytu w 2005 roku była wymieniania już w średniookresowej strategii finansów publicznych, przyjętej przez rząd jesienią ubiegłego roku. Także w kwietniu kwotę tę przyjęto jako wyjściową przy pracach nad przyszłorocznym budżetem.
Według dziennika wydatki budżetowe mają pozostać na podobnym poziomie, tj. ok. 200 mld zł.
"Kwoty wydatków nie udało się zmniejszyć, mimo że w założeniach do przyszłorocznej ustawy budżetowej przyjęto, że wejdą w życie ustawy wynikające z planu Hausnera, w tym ustawa o waloryzacji rent i emerytur, której do dziś nie uchwalił Sejm (daje ona ok. 2 mld zł oszczędności)" - czytamy we wtorkowej "Rzeczpospolitej".
Jak twierdzi rozmówca gazety, kwota wydatków jest tak duża mimo założenia wejścia w życie ustaw z planu Hausnera, ponieważ m.in. rośnie składka do Unii Europejskiej.
Zgodnie z założeniami wzrost gospodarczy ma przekroczyć 5%, a inflacja ukształtuje się na poziomie 2,5%.