Reklama

Weekendowa Analiza Futures

Publikacja: 08.06.2004 20:30

Marek Pryzmont

Ostatnie tygodnie są dość nudne na giełdowym parkiecie, a nadchodzący będzie

tygodniem krótszym. Choćby tylko z tego powodu Weekendowa powinna być

zarówno krótka, jak i nudna ;-) Trochę żartuje, ale fakt faktem, że ostatnio

rynek wciąż odnosi się do tych samych tematów (stóp procentowych, ropy,

Reklama
Reklama

posiedzeń banków centralnych), co chwila inaczej je interpretując, a wciąż

malejąca aktywność (nie tylko na polskim parkiecie NYSE.gif ) nie pozwala

(nie zachęca) szukać w zachowaniu rynku wskazówek co do przyszłego trendu.

Tego trendu jak na razie brak od 3 tygodni gdy trzecią, bardzo szybko

zakrytą, luką (wyczerpania) bessy zakończyliśmy falę spadkową. Wtedy

rozpoczęła się wspinaczka, którą cały czas należy uznawać jedynie za korektę

Reklama
Reklama

fali spadkowej. Ja po pierwszym odreagowaniu fali spadkowej sugerowałem

nastawienie neutralne. Nie sądziłem wtedy, że nawet jeszcze po paru

tygodniach nie będzie widać argumentów, które pozwolą zmienić oczekiwania

przyszłego trendu, a dokładniej jego braku. Nie jest mile widziane pisać

własnych cytatów, ale choćby sprzed 2 tygodni przypomnę, bo dalej

obowiązujące jest, że ...."mam do rynku nastawienie neutralne i uważam, że

Reklama
Reklama

czeka nas trochę szarpaniny związanej choćby z polityczną niepewnością.

Niestety, nie zawsze na rynkach występują trendy i w ten najgorszy dla

inwestorów okres teraz zapewne wejdziemy. Ryzyko nie brania udziału w

pierwszej fazie nowego trendu jest teraz moim zdaniem zdecydowanie mniejsze,

niż szarpanie się z niezdecydowanym rynkiem." Absolutnie nie chodzi w tym

Reklama
Reklama

miejscu o to, czy coś się sprawdziło czy nie. Chodzi jedynie o to, że część

inwestorów bardzo wrogo podchodzi do tekstów mówiących o czekającej nas

konsolidacji, o braku argumentów pozwalających bez zwiększonego ryzyka

wskazywać trend na następne tygodnie, czy w końcu tekstów mówiących jedynie

o niezdecydowaniu rynku. A to duży błąd, bo pozycje na rynku są trzy -

Reklama
Reklama

długa, krótka i brak pozycji. Za to inwestorów można określić tylko dwoma

przymiotnikami - cierpliwy i niecierpliwy. Nie muszę mówić, który w dłuższym

terminie osiąga lepsze wyniki ?

Nie powiem przy tym, że niemożliwy był zarobek w ostatnim tygodniu, choć

dalej poruszamy się tak naprawdę w bok i przy małych obrotach. Na pewno

Reklama
Reklama

znaleźli się tacy, którzy uznali zakrycie luki bessy z 10 maja za pułapkę, a

podejście pod górne ograniczenie kanału wzrostowego na kontraktach

Kontrakty_intra.gif i klina na indeksie Indeks_intra.gif wykorzystali do

wejścia w krótkie pozycje. Tyle, że więcej tu trzeba było szczęścia, niż

rozumu. Po pierwsze szczyty mogły wypaść nawet 10-20 pkt. wyżej, nawet nie

rozpatrując faktu, że często górne ograniczenie jest naruszane, a po drugie,

kluczowy w tym miejscu opór na luce bessy z 10 maja mógł w pewnym momencie

wywołać euforię rynku, która zwyczajowo zamienia się w arbitrażowy rajd.

Sytuacja zupełnie inaczej wyglądałaby, gdybyśmy w górę szli na zupełnie

śladowych obrotach (fatalnie dla byków ), lub na najwyższym od tygodni

obrocie na szerokim rynku (pewne zamknięcie sesji nad luką i mocny wzrost).

Tak wyraźnego sygnału nie było z żadnej strony i można było tylko zgadywać.

Także tylko zgadywać można tygodniową świeczkę nadchodzącego tygodnia.

Oprócz braku wyraźnej tendencji trzeba także uwzględnić inne czynniki, które

nie zachęcają do inwestycji. Na pierwszym miejscu jest wspomniany już

krótszy tydzień, wynikający z czwartkowego święta. W piątek jest sesja, ale

większość inwestorów wstrzyma się z inwestycjami, a jakikolwiek większy ruch

odbierany będzie jako wyjątkowo niewiarygodny. Zawsze widać wpływ braku

nawet tylko 1 sesji (szczególnie w środku tygodnia) na pozostałe dni. Donego premiera, którego

prezydent ponownie powoła dopiero 11 czerwca, czyli znowu będą kolejne 2

tygodnie niepewności. Z kolei po nich ,gdy wszystko już będzie prawie jasne,

światowe giełdy wstrzymają oddech przed czerwcowym posiedzeniem FED, który

na pewno podniesie stopy, ale nie wiadomo jaki poda komunikat. U nas

wyczekiwanie rynku potęgować będzie fakt równoległego posiedzenia RPP,

której decyzja nie jest taka oczywista. Należałoby tutaj jeszcze dodać, że

także po części uzależniona od wyników wyborów, czy wotum dla Belki. Jak

widać sporo jest czynników, które przemawiać będą za tym, by GPW nie szukała

teraz nowego trendu.

Nie znaczy to, że zakończę tekst, bez poszukiwania możliwych scenariuszy.

Wspomniałem już na początku, że nie można traktować ostatnich wzrostów

inaczej jak korektę fali spadkowej. Świadczy o tym nie tylko rozkład

obrotów, ale i zasięg tego odreagowania. Oczywiście ten tydzień przyniósł

wyjście na nowe szczyty i zakrycie luki bessy, ale paradoksalnie zwrot rynku

tuż po takim sygnale działa na niekorzyść byków. To wszystko jest już

jednak w piątkowych cenach i jeśli szukać nowych argumentów za spadkiem, to

należy poczekać na rozstrzygnięcie którejś z wymienionych wyżej kwestii.

Pierwszą będą wybory do Parlamentu Europejskiego i niezależnie od poparcia

populistycznych partii, mam wrażenie że każdy wynik będzie negatywny dla

giełdy. Dlaczego ? Bo wybory traktowane będą jako przedsmak przyszłej

kadencji Sejmu, a jedyny korzystny dla giełdy wariant to dominacja w nim

Platformy, co jest nie do uzyskania. Nawet przez niektórych uważana za

optymistyczną koalicja kłócącego się PIS i PO nie będą w dłuższym terminie

służyły rynkom. Negatywne rozwiązanie to oczywiście wygrana Samoobrony czy

na miarę możliwości LPR, przy dobrym wyniku SDPL. Taki wariant rynki

przestraszy, choćby dlatego, że brak wotum dla Belki będzie niemal pewne.

Wszystko w tak nie lubianym przez giełdy początku cyklu podwyżek stóp

procentowych.

Zapewne byki są w stanie wymienić analogiczny optymistyczny scenariusz, ale

uważam że właśnie takiego wariantu giełda powinna najbardziej się obawiać, a

zupełnie odwrotny wcale jej nie pomoże w tym samym stopniu, co powyższy jest

w stanie zaszkodzić. Zbyt naiwnym byłoby jednak sądzić, że same czynniki

polityczne mogą stać za ostatnią słabością GPW. Czego rynek może się jeszcze

obawiać ? Może inaczej - czego ja się obawiam ? Po ostatniej hossie wszyscy

emitenci rzucają się na parkiet, a minister Socha chce prywatyzować wszystko

przez giełdę. To oczywiście czynniki jak najbardziej pozytywne dla rozwoju

naszego rynku, ale dla koniunktury giełdowej już niekoniecznie. Zarówno już

te przeszłe, jak i te nadchodzące (np. 200 mln Broker FM na koniec czerwca i

300 mln Grajewo) zabierają środki przeznaczane wcześniej na obecne już na

parkiecie spółki. Ale te spółki to jeszcze nie taki ból dla byków. Gorzej

gdy gruchnie znowu informacja o prywatyzacji PKO BP w tym roku. Wspominając

spustoszenie jakie w sektorze bankowym wywołał debiut banku BACA, należy

oczekiwać wyraźnego negatywnego wpływu na giełdę.

Ale znowu, to są na razie tylko zagrożenia dla rynku. Ich realizacja po

pierwsze nie jest pewna, a po drugie dość odległa w czasie. Można tylko

zgadywać, czy i w którym momencie będą miały negatywny wpływ na rynek. Nie

widzę jednak jakoś równie optymistycznego scenariusza w drugą stronę, a

powiedzieć, że argumentem jest zdyskontowanie tych wszystkich rynkowych

"ciężarków" byłoby chyba zbyt pochopne W tym tygodniu rozpoczęło się

cykliczne niekorzystne dla akcji półrocze i jeśli przy niezdycydowaniu coś

ma brać górę, to z raczej będą to niestety negatywne argumenty.

bessy z 10 maja ?

I co z tego wyszło ? Podejrzewam, że bardzo podobnie będzie w kwestii

wyjścia dołem poza obszar kanału/klina Kontrakty_intra.gif Indeks_intra.gif

To zupełnie inna sytuacja niż klin/kanał będący od początku formacją

szczytową. Kontrakty_dzienny.gif Indeks_dzienny.gif Tym razem nie będzie to

formacja kontynuacji dająca dynamiczny spadek. Wyjdziemy bowiem zapewne

bokiem, w trakcie obecnego świątecznego tygodnia. Na pewno jednak powołam

się na zasięg spadku, gdy zobaczę wyraźny wzrost obrotów na wyjściu dołem. A

w górę ? W górę teraz straszyć będą ostatnie szczyty i dopiero wyjście nad

ich poziomy (do znudzenia - na wyższych obrotach) pozwoli porzucić wszystkie

obawy o wyniki wyborów, szerszą politykę, nowe emisje, czy w końcu tak błahe

sprawy jak możliwa RGR z linią szyi tuż pod szczytami z 2000 r na szerokim

rynku. WIG.gif A skoro przy wykresach jesteśmy, to dla wyrównania szans,

warto zerknąć na średnią 100 sesyjną, dla której wybicie poza ostatnie

szczyty będzie oznaczać powrót indeksu ponad średnią. Pisałem wcześniej, że

dopiero takie zachowanie rynku pozwoli traktować odreagowanie jako coś

więcej niż tylko korekta SK100.gif

Na koniec przydałoby się wspomnieć o USA. Piątkowy raport z rynku pracy

(rewizja) praktycznie przyklepał czerwcową podwyżkę stóp procentowych i

bardzo ciekawie w tym kontekście wygląda wykres kontraktów na obligacje 10

letnie. Idealny ruch powrotny i znowu stopy procentowe zaczynają rosnąc.

Obligacje.gif Negatywny wpływ widać już było na rynku nieruchomości.

Poniżej ostatnich dołków (szczytów rentowności) dotknie to też rynku akcji,

dokładnie tak samo jak rekorodowo niskie stopy pomagały w ożywieniu i

dynamicznym wzroście indeksów. Ale to na razie bardziej ciekawostka, bo

jeśli spojrzeć na ostatnie zachowanie światowych parkietów, to póki co

powinno być dla nas bardziej argumentem za zatrzymaniem spadków z końcówki

tygodnia. Prawie wszystkie rynki dołek zrobiły 17 maja, lub w przypadku Dow

i S&P500 testowały tego dnia dołki zrobione 12 maja. Od tych minimów rynki

odbiły SP500_d.gif 4,28% Nasdaq_d.gif 6,06% DOW_d.gif 3,85% BUX_d.gif

+8,91 DAX_d.gif +6,7% , a nasz WIG20 +4,94% Indeks_dzienny.gif a kontrakty

przez bazę +4,36% Kontrakty_dzienny.gif Takie porównanie nie daje na ten

tydzień przewagi dla żadnej ze stron, a jeśli mielibyśmy naśladować

przyszłe ruchy na światowych parkietach, to te będą dopiero czwartek/piątek,

gdy Bank Anglii ogłosi decyzję o stopach procentowych, a w USA dostaniemy

bardzo ważne PPI za maj i wstępny odczyt indeksu nastroju za czerwiec. Tyle

tylko, że czwartek/piątek nasza giełda już śpi. Obym się mylił, ale

adekwatnie do dzisiejszego tekstu, zapowiada się trochę nudny tydzień.

[email protected]

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama