Rynek towarowy (spotowy) jest kluczowy dla WGT (dawniej Warszawska Giełda Towarowa). Generuje zdecydowaną większość przychodów spółki. Cieszy się też, w przeciwieństwie do rynku terminowego, bardzo dużym zainteresowaniem uczestników, np. przedsiębiorstw zbożowych. Istotną część, nierzadko większość, podaży zapewnia na nim państwo, sprzedając zapasy, głównie mięsa i zbóż.
Spadek obrotów
W ubiegłym roku obroty na internetowej platformie WGT, stworzonej z myślą o transakcjach spotowych, wyniosły 2,5 mld zł (z tego około 65% zrealizowano w I połowie roku). Walnie przyczyniły się do poprawy sytuacji finansowej spółki. W tym roku o powtórzeniu rezultatu warszawska firma może tylko pomarzyć. Do tej pory obroty wyniosły 340 mln zł. Największy udział mają w nich zboża.
W kwietniu handel zamarł w związku z niepewnością co do zasad opodatkowania ponadnormatywnych zapasów - narzuconego przez Unię. - Uczestnicy rynku spotowego, handlujący zarówno zbożem, jak i mięsem, nie wiedzieli, co i na jakich zasadach będzie opodatkowane. Wstrzymywali się z transakcjami - tłumaczy Artur Żur, członek zarządu WGT. Winna jest Komisja Europejska.
Komisja ustala reguły