Reklama

Spadek obrotów na WGT

Rynek towarowy na WGT zamarł. Jego uczestnicy czekają na decyzje Komisji Europejskiej w sprawie zasad sprzedaży państwowych rezerw zboża. Najprawdopodobniej będą dla nich niekorzystne.

Publikacja: 09.06.2004 09:17

Rynek towarowy (spotowy) jest kluczowy dla WGT (dawniej Warszawska Giełda Towarowa). Generuje zdecydowaną większość przychodów spółki. Cieszy się też, w przeciwieństwie do rynku terminowego, bardzo dużym zainteresowaniem uczestników, np. przedsiębiorstw zbożowych. Istotną część, nierzadko większość, podaży zapewnia na nim państwo, sprzedając zapasy, głównie mięsa i zbóż.

Spadek obrotów

W ubiegłym roku obroty na internetowej platformie WGT, stworzonej z myślą o transakcjach spotowych, wyniosły 2,5 mld zł (z tego około 65% zrealizowano w I połowie roku). Walnie przyczyniły się do poprawy sytuacji finansowej spółki. W tym roku o powtórzeniu rezultatu warszawska firma może tylko pomarzyć. Do tej pory obroty wyniosły 340 mln zł. Największy udział mają w nich zboża.

W kwietniu handel zamarł w związku z niepewnością co do zasad opodatkowania ponadnormatywnych zapasów - narzuconego przez Unię. - Uczestnicy rynku spotowego, handlujący zarówno zbożem, jak i mięsem, nie wiedzieli, co i na jakich zasadach będzie opodatkowane. Wstrzymywali się z transakcjami - tłumaczy Artur Żur, członek zarządu WGT. Winna jest Komisja Europejska.

Komisja ustala reguły

Reklama
Reklama

Chodzi o zasady sprzedaży zboża z państwowych rezerw. Do tej pory było oferowane na platformie WGT i zbywane w drodze licytacji. Agencja Rynku Rolnego wybrała ten kanał dystrybucji, ponieważ okazał się najbardziej efektywny. Uzyskiwane przez państwo ceny były nawet, średnio, o 7-8% wyższe niż w przypadku innych, stosowanych wcześniej, metod sprzedaży. Oprócz Skarbu Państwa i WGT, której przychody zdecydowanie wzrosły, zadowoleni byli także przedsiębiorcy ze względu na łatwy dostęp do informacji o transakcjach i ofertach oraz na bardzo łatwy dostęp do rynku. Teraz sprzedaż zboża z państwowych rezerw wymaga zgody Komisji Europejskiej, a ta najprawdopodobniej nie zezwoli na licytację. W projekcie rozporządzenia opowiedziała się za przetargiem ofertowym (czyli procedurą podobną do stosowanej przy sprzedaży akcji spółek Skarbu Państwa). Oficjalną decyzję możemy poznać w najbliższych dwóch tygodniach. Z naszych informacji wynika, że ubiegłotygodniowe negocjacje z udziałem przedstawicieli polskiej Agencji Rezerw Materiałowych nie wpłynęły na stanowisko KE. - Rozmowy cały czas trwają. Procedury unijne są bardzo skomplikowane i zależy nam na ich uproszczeniu, zwłaszcza że dotychczasowe reguły sprawdziły się i są akceptowane przez kontrahentów - usłyszeliśmy w biurze rezerw żywnościowych Agencji.

- Brak jasności co do zasad sprzedaży rezerw zboża spowodował, że inni uczestnicy rynku także zajęli pozycję wyczekującą. Zapanował marazm - komentuje A. Żur. - Jeśli decyzja KE okaże się rzeczywiście niekorzystna, będziemy próbowali lobbować za jej zmianą. Mamy nadzieję, że wesprze nas Ministerstwo Rolnictwa, a także nasi europarlamentarzyści.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama