Wczoraj komisja miała się zająć ponad stoma poprawkami zgłoszonymi przez posłów w trakcie drugiego czytania projektu nowego prawa telekomunikacyjnego. Niespodziewanie jednak przeszedł wniosek Andrzeja Różańskiego (SLD) o tzw. poprawione drugie czytanie. Jeżeli zaaprobuje go Prezydium Sejmu (a jest to prawdopodobne), projekt wróci do komisji. Posłowie będą też mogli zgłosić kolejne poprawki. - Chcemy ponownie rozpatrzyć uwagi zgłaszane przez środowisko branżowe - tłumaczy wniosek poseł Różański. Największe kontrowersje to kwestia interpretacji, czy użytkownicy kont e-mailowych podlegają rejestracji, ograniczenia dostępu do numerów z prefiksami 0-700 oraz obowiązek rejestracji pre-paidów. Przeciwko takim rozwiązaniom wystąpiła m.in. Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji. Okazuje się, że nie są to jedyne sprawy, jakie zamierzają rozpatrzyć posłowie. Krzysztof Oksiuta (SKL) zapowiedział poprawkę wprowadzającą ograniczenia w przechodzeniu ze spółek telekomunikacyjnych do pracy w ministerstwach i Urzędzie Regulacji Telekomunikacji i Poczty. Pojawiły się także pomysły, aby wprowadzić obowiązkowy roaming krajowy w telefonii komórkowej.
Jako "skandaliczną" określił za to decyzję komisji jej przewodniczący Janusz Piechociński (PSL). Zapowiedział jednocześnie rezygnację z funkcji sprawozdawcy, jeżeli Prezydium wniosek przyjmie. - Kuriozalny wniosek komisji opóźni tylko wejście w życie ustawy tak potrzebnej konsumentom - tłumaczy. Opóźnienia prac nad ustawą obawia się także rząd. - Trzeba mieć świadomość, że jeśli ten parlament projektu nie przyjmie, to projekt zostanie oddalony i w nowym składzie izba będzie musiała rozpocząć prace nad nim od początku - wyjaśnia wiceminister infrastruktury Wojciech Hałka.
PAP