Doskonała sesja za oceanem wpłynęła również na nastroje na WGPW. Na otwarciu kontrakty zyskały aż 16 pkt, co już rano zapowiadało atak na górne ograniczenie konsolidacji. Niestety, popyt nie był w stanie utrzymać cen na takich poziomach zbyt długo i bardzo szybko rynek zawrócił pod poniedziałkowe zamknięcie. Oznaczało to więc jedno - nadal pozostajemy w horyzoncie.

Niemal dwutygodniowa konsolidacja w dość wąskim, bo nie przekraczającym 50 pkt przedziale, stała się doskonałą bazą do gwałtownego ruchu. Jak na razie, ani kupujący, ani sprzedający nie są w stanie wygenerować mocniejszego sygnału do zajęcia pozycji. Bez wątpienia więcej okazji do zdobycia przewagi na rynku miał popyt, chociażby ze względu na doskonałą atmosferę panującą na rynkach światowych. Jednak jak dotąd nie pobudziła byków do działania.

Najbliższy opór znajduje się na poziomie 1710 pkt. Co prawda udało się go na początku wtorkowej sesji naruszyć, ale nie przyniosło to żadnych rezultatów. Nieco wyżej, tj. w okolicach 1730 pkt, znajduje się poważniejsza bariera podażowa, której pokonanie może zaowocować zdecydowanym ruchem w górę. Wsparcie stanowi strefa 1680-1685 pkt, gdzie znajdują się zarówno minima ostatniej zniżki, jak i wzrostowa linia trendu.

Wskaźniki techniczne już dość dawno wygenerowały sygnały kupna i przez cały okres konsolidacji je utrzymują, sugerując iż wybicie nastąpi w kierunku północnym.

Niestety, podsumowując ostanie sesje można stwierdzić, że trend boczny ma się dobrze, a wszelkie próby ruchu kończą się na najbliższych wsparciach lub oporach. Doskonale obecną sytuację prezentuje 60-minutowy ADX, zbliżając się do poziomu 10 pkt.