Oprocentowanie, przy którym banki pożyczają sobie nawzajem pieniądze na jeden dzień, wzrosło do 11,6% - poinformował bank centralny. Stało się tak, gdy ujawniono, że dwa banki - Sodbusinessbank i CreditTrust, zwlekają z wykupieniem obligacji. Może to oznaczać pierwsze przypadki niewypłacalności na tym rynku od pamiętnego kryzysu finansowego z lata 1998 r. Kurs rubla spadł o 1,25 kopiejki do 29,035 rubla za dolara.
Międzynarodowe instytucje finansowe i agencje oceniające wiarygodność kredytową od pewnego czasu nalegają na Rosję, by usprawniła nadzór nad tamtejszym systemem finansowym. Jest w nim bowiem zbyt dużo słabych banków, by dały sobie radę z olbrzymim napływem kapitałów w ostatnich latach spowodowanym najdłuższym od upadku ZSRR okresem dynamicznego rozwoju gospodarczego.
13 maja rosyjski bank centralny odebrał licencję moskiewskiemu Sodbusinessbank za naruszanie nowych przepisów zapobiegających praniu pieniędzy. Był to pierwszy przypadek zamknięcia rosyjskiego banku za tego rodzaju wykroczenie. Uniemożliwiło to tej firmie wypłatę odsetek od obligacji rublowych, której termin przypadał 25 maja.
Pojawiły się spekulacje, że z Sodbusinessbank był powiązany CreditTrust i ten po kilku
dniach ogłosił upadłość. W rezultacie w minionym tygodniu nie wykupił on obligacji za 500 mln rubli (17,2 mln USD). Aktywa CreditTrust były warte mniej niż 9 mld rubli, a razem z Sodbusinessbank stanowiły zaledwie 0,3% łącznych aktywów rosyjskiego systemu bankowego. 1 stycznia w Rosji było zarejestrowanych 1329 banków.