- Od sześciu tygodni rząd pracuje i nie marnuje ani dnia - powiedział Marek Belka zaraz po odebraniu z rąk prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego nowej nominacji na szefa Rady Ministrów. Premier pochwalił się też dotychczasowymi osiągnięciami: m.in. przygotowaniem ustawy o świadczeniach zdrowotnych i opracowaniem założeń do budżetu na 2005 rok. Dodał, że za kilka dni zakończone będą prace nad Narodową Strategią Integracji Społecznej oraz zapadną decyzje co do przyszłości polskich autostrad.
W piątek okazało się, że będzie nad tym pracować zespół w prawie niezmienionym składzie, ponieważ nowy rząd niemal nie różni się od dotychczasowej ekipy. Nowym człowiekiem będzie jedynie Marian Czakański, były prezes ING Banku Śląskiego, a ostatnio członek rady nadzorczej PKN Orlen. Belka przyznał, że nie było łatwo znaleźć kandydata na ministra zdrowia. Czekański przejmie obowiązki od Jerzego Hausnera, który przez krótki czas był szefem Ministerstwa Zdrowia po tym, jak minister Wojciech Rudnicki zachorował i podał się do dymisji.
Belka zapowiedział w piątek, że niedługo będzie się chciał skonsultować z tymi ugrupowaniami parlamentarnymi, które dopuszczają możliwość głosowania za jego gabinetem. - Przewiduje, że po wtorkowym posiedzeniu rządu wystąpię do marszałka sejmu w sprawie terminu swego expose i głosowania nad wotum zaufania - dodał premier.
Krzysztof Janik, szef SLD, pytany o możliwy termin głosowania nad wotum zaufania, powiedział, że może to być przyszły tydzień, choć nie należy się z tym nadmiernie spieszyć. Z kolei prezydent Aleksander Kwaśniewski zapowiedział, że gdyby rząd Marka Belki nie uzyskał wotum zaufania, wybory odbyłyby się najprawdopodobniej 8 sierpnia.
Poparcie dla rządu