Francuski producent silników samolotowych Snecma, włoski operator sieci wysokiego napięcia Terna oraz Deutsche Postbank, bankowy oddział tamtejszej poczty, przeznaczyły dla indywidualnych nabywców akcje za 2,3 mld euro. Tymczasem włoscy inwestorzy pamiętają, że akcje innej państwowej spółki energetycznej Enel kosztują dzisiaj o 19% mniej niż płacili za nie w czasie pierwotnej oferty z listopada 1999 r. Papiery France Telecom straciły ok. 25% od 1997 r., kiedy to rząd przeprowadził pierwszą prywatyzacyjną emisję tej spółki. Z kolei Niemców może zniechęcić to, że Deutsche Bank niżej wycenił Deutsche Postbank, niż w ogłoszeniach reklamujących ofertę uczynił to prezes pocztowej spółki Klaus Zumwinkel. Zwłaszcza że Deutsche Bank jest gwarantem tej emisji.
Tymczasem zbliżające się oferty będą największym od trzech lat testem popytu indywidualnych inwestorów. Z nieoficjalnych analiz wynika, że akcje mogą być wycenione na najniższym poziomie widełek wyznaczonych przez emitentów. Zachodnioeuropejskie rządy bardzo liczą na to, że przychody ze sprzedaży akcji kilku największych należących do nich spółek pomogą choć trochę zmniejszyć deficyty budżetowe. Zwłaszcza że w trzech największych krajach strefy euro - właśnie Niemczech, Francji i we Włoszech - przekraczają one unijne limity. W planach prywatyzacyjnych jeszcze na ten rok umieszczono emisje akcji Electricite de France, Gaz de France, Deutsche Telekom, Deutsche Post i włoskiego Enela.
Ponad połowa francuskich inwestorów uważa, że teraz jest zły czas na przeprowadzanie przez rząd sprzedaży akcji państwowych spółek - wynika z opublikowanych w maju wyników ankiety przeprowadzonej przez brytyjską spółkę Taylor Nelson Sofres, trzecią największą na świecie firmę specjalizującą się w analizach rynkowych. Z drugiej strony, poprawa giełdowej koniunktury przyczyniła się do ożywienia rynku pierwotnego w Europie. Od początku roku spółki, m.in. dawny belgijski monopolista telekomunikacyjny Belgacom, pozyskały z IPO prawie 13 mld USD. W całym ub.r. wartość pierwotnych emisji zamknęła się kwotą 7,4 mld USD.
Bloomberg