Firma z Włoszczowej nie miała jeszcze tak udanego początku roku. Bardzo szybko - szybciej niż zakładał zarząd - zwiększała sprzedaż, w tym za granicę (m.in. na Białoruś). Dzięki temu już w kwietniu, po tradycyjnie najgorszym dla niej I kwartale, spółka wyszła na plus (prawie 0,4 mln zł zysku; przed rokiem miała straty). W maju bardzo dobra koniunktura utrzymała się. Przedsiębiorstwo osiągnęło przychody (ponad 9 mln zł) notowane zwykle w - najlepszych dla niego - ostatnich miesiącach roku. Wszystko wskazuje, że podobnie będzie w czerwcu. ZPUE produkuje, głównie na potrzeby zakładów energetycznych, m.in. kontenerowe stacje transformatorowe i rozdzielnice.
- Okazuje się, że duży popyt utrzymuje się, mimo zwiększenia VAT na nasze wyroby z 7 do 22%. Odczuwamy wzrost inwestycji u odbiorców. Nie sądzę wprawdzie, żeby w IV kwartale udało nam się utrzymać tempo na poziomie 40%, ale spodziewam się, że także w tym okresie przychody będą wyższe niż w ubiegłym roku - mówi Ryszard Iwańczyk, dyrektor ds. finansowo-handlowych ZPUE.
W efekcie mogą być przekroczone plany finansowe Zakładu, które mówiły o 100 mln zł przychodów i 3,5-4 mln zł zysku. - Musimy być ostrożni i poczekać, co się stanie w następnych miesiącach. Wydaje mi się jednak, że z wypracowaniem 105 mln zł sprzedaży i 4 mln zł zysku nie powinno być problemów - twierdzi dyrektor finansowy. W ubiegłym roku ZPUE notował ponad 91 mln zł przychodów i 2,8 mln zł zysku netto.
W związku z dobrą koniunkturą spółka ma ambitne plany inwestycyjne. W tym roku pochłoną prawie 6 mln zł (w tym nakłady w firmie zależnej). - Realizujemy je dwutorowo. Rozbudowujemy linie produkcyjne, co może zaowocować zwiększeniem mocy nawet o 50%, a ponadto tworzymy dział do wytwarzania aparatury, którą do tej pory zamawialiśmy na zewnątrz - mówi dyrektor Iwańczyk. Spółka na razie nie myśli o podwyższeniu kapitału. - Wyniki są niezłe, liczymy więc, że uda nam się sfinansować inwestycje ze środków własnych. Chcielibyśmy także pozyskać pieniądze z Unii - wyjaśnia dyrektor finansowy. Przyznaje jednak, że spółka "jest namawiana" na publiczną ofertę. Kontrolę nad przedsiębiorstwem utrzymuje jego założyciel i prezes Bogusław Wypychewicz. Płynność akcji na GPW jest niewielka.