Rząd przedstawi w tym tygodniu w Sejmie informację nt. aktualnej sytuacji PKP. Nie będzie ona optymistyczna. Rada Ministrów stwierdziła niedawno, że "zbyt wolno" prowadzona jest restrukturyzacja majątkowa. Stan prawny uregulowano jedynie dla około połowy nieruchomości zarządzanych przez PKP. Mimo to, kolejowi włodarze chcą sprzedać kilka spółek jeszcze w tym roku.
Sprzedaż zakładów
infrastruktury
- Wkrótce zakończymy analizy przedprywatyzacyjne 8 zakładów naprawy infrastruktury - zapowiada Teresa Kalisz, członek zarządu PKP ds. prywatyzacji.
Pośpiech przy ich wycenie jest jednak zastanawiający. - Jeżeli nie będzie aportu w postaci nieruchomości, nasza wartość okaże się bardzo mała - usłyszeliśmy w Pomorskim Przedsiębiorstwie Mechaniczno-Torowym w Gdańsku. Jest również drugie "ale". Większość udziałów w tzw. "spółkach infrastruktury" należy nie do PKP, ale do Skarbu Państwa. Stanowią one zabezpieczenie kredytów zaciągniętych przez koleje, poręczonych przez rząd. Prywatyzacja oznacza, że gwarancje trzeba czymś zastąpić. To trudne, ponieważ w tym roku skala rządowych zabezpieczeń udzielonych PKP rośnie o 157%, do 1,8 mld zł.