Spowolnienie tempa wzrostu gospodarczego ma jednak raczej charakter techniczny. Bowiem wysoki wzrost gospodarczy w pierwszym kwartale (6,9%) miał swoje źródło również w niskim wzroście w pierwszym kwartale roku zeszłego. W drugim gospodarka zaczęła się już odbudowywać, co, jako efekt bazy, obniży wskaźnik Produktu Krajowego Brutto (PKB) w drugim kwartale 2004 roku.
Wasilewska-Trenkner powiedziała też, że założenia do przyszłorocznego budżetu, przyjęte w zeszłym tygodniu przez rząd Marka Belki, nie wskazują na to, aby budżet miał być tzw. "budżetem wyborczym".
"To nie jest budżet wyborczy, to bardzo trudny budżet i tak naprawdę konstruowany w tej chwili już z założeniem pewnych oszczędności, pewnego uporządkowania finansów publicznych" - powiedziała członek RPP.
Dochody w 2005 roku mają wynieść 168,4 mld zł, wydatki zaś 207,2 mld zł.
Deficyt na poziomie 38,8 mld zł, planowany w założeniach do przyszłorocznego budżetu, oznacza, że nie zostanie przekroczony drugi próg oszczędnościowy długu publicznego wobec PKB, czyli 55%.