Na cztery sesje przed wygaśnięciem czerwcowej serii kontraktów terminowych na indeks WIG20, rynkiem rządzi podaż. Nieudany test luki bessy z 10 maja sprawił, że kurs pochodnych powędrował w dół. Jest już tylko 13 pkt powyżej wyznaczającego wsparcie dołka z 13 maja. Przebicie tej bariery będzie sygnałem powrotu do zapoczątkowanego w pierwszej połowie kwietnia trendu spadkowego. W takiej sytuacji będzie można oczekiwać przeceny przynajmniej do 1450 pkt. W realizowaniu tak pesymistycznego scenariusza nie powinny przeszkadzać krótkoterminowe wskaźniki techniczne, z których większość znajduje się w okolicy poziomów równowagi.

Otwarcie krótkich pozycji warto będzie rozważyć dopiero po wyraźnym spadku poniżej 1629 pkt (w cenach zamknięcia). Biorąc pod uwagę malejącą zmienność, która wynosi już około 30 pkt, zlecenia ograniczające straty powinny się znaleźć w okolicy 1690 pkt. Warto podnieść je o kilkanaście punktów, tak by pokrywały się z górną granicą obecnej konsolidacji (1705 pkt). Jej przekroczenie zaneguje niekorzystne sygnały i będzie zachęcać do kupna. Prawdopodobny stanie się wtedy powrót w okolice szczytu z 13 kwietnia (1884 pkt).

Niedźwiedziom nie będzie sprzyjać wyprzedany tygodniowy MACD-histogram. Na razie jego słupki nie kwapią się jednak do wzrostu, co nie zachęca także do kupna. Spore wyprzedanie tego wskaźnika jest również faktem na wykresach pozostałych kontraktów terminowych, co ogranicza możliwość kontynuacji przeceny.

Ze względu na duże wyprzedanie lepiej nie grać teraz na zniżkę futures na akcje KGHM i na kurs euro. Oba instrumenty znajdują się dodatkowo w pobliżu istotnych wsparć. Jeżeli ich test zakończy się zwycięstwem kupujących, to zasadne stanie się otwieranie długich pozycji.