Rynek IT w naszym kraju, po trwającym dwa lata zastoju, wrócił na tory szybkiego wzrostu. Korzystny wpływ na sytuację branży miała przede wszystkim akcesja Polski do Unii Europejskiej oraz inwestycje teleinformatyczne realizowane w ramach offsetu. - Dzięki członkostwu w UE, w nadchodzących latach z funduszy unijnych na rynek dodatkowo wpływać będzie co najmniej kilkaset milionów złotych rocznie - mówił Paweł Olszynka, analityk PMR.
Motorem wzrostu branży są usługi. W 2003 r. stanowiły 35% rynku. W 2005 r. udział ten wzrośnie do 38%. Zmniejsza się sprzedaż sprzętu komputerowego. W ub.r. było to 44% rynku. Za dwa lata spadnie do mniej niż 40%. Udział trzeciego segmentu rynku - oprogramowania - rośnie, ale bardzo powoli. W ten sposób polski sektor IT upodabnia się pod względem struktury do bardziej dojrzałych rynków, np. niemieckiego lub brytyjskiego.
Mimo to pod względem wydatków na IT Polska pozostaje daleko w tyle nie tylko za krajami Europy Zachodniej, ale także za sąsiadami z naszej części kontynentu. Wydatki na ten cel na głowę obywatela wyniosły w naszym kraju w 2003 r. 104 euro. W Czechach było to 254 euro. Średnia dla krajów UE przekracza 720 euro.