Wczoraj walne zgromadzenie wspólników Brau Union Polska (BUP) zdecydowało, że spółka przestanie istnieć. Decyzja ma związek ze zmianami właścicielskimi w austriackiej grupie, do której należy polski oddział. Brau Union, właściciel takich marek, jak "Królewskie", "Van Pur" czy "Kujawiak" zostanie przejęty przez Heinekena, strategicznego inwestora grupy Żywiec. Po przejęciu nastąpi integracja działalności operacyjnej firm. Produkcja "Królewskiego" zostanie przeniesiona do browaru w Warce, należącego do Żywca. Giełdowa spółka przejmie także dwie pozostałe marki.
Zamknięcie BUP szefowie austriackiej grupy tłumaczą także tym, że w Polsce warunki rynkowe nie sprzyjają rozwojowi sektora piwowarskiego. Skarżą się na wysoką akcyzę i dużą konkurencję. Decyzja o likwidacji związana jest m.in. z lokalizacją warszawskiego browaru. Mieścił się w centrum stolicy w sąsiedztwie bloków mieszkalnych i biur. Przeszkadzał sąsiadom. Zdaniem przedstawicieli BUP, zakład pozbawiony był szans na dalszą działalność. - Dzisiejsza informacja na pewno była szokiem dla pracowników. Istniały jednak przesłanki, które mogły świadczyć, że zakończymy produkcję piwa w Warszawie - twierdzi Werner Jansel, prezes BUP. Pracę straci 250 osób.
Skumulowana strata netto BUP wynosi 100 mln zł. Żywiec i Brau Union Polska w I kwartale 2004 r. kontrolowały 37% krajowego rynku piwa.