Z chwilą kiedy zamykaliśmy gazetę, sejmowa Komisja Infrastruktury rozpoczynała dopiero pracę nad sto trzema poprawkami zgłoszonymi przez posłów podczas II czytania projektu prawa telekomunikacyjnego. Nie dojdzie jednak do jego ponownego rozpatrzenia. Prezydium Sejmu nie zgodziło się bowiem z wnioskiem części posłów komisji, aby przeprowadzić tzw. poprawione drugie czytanie - które umożliwiłoby posłom zgłoszenia dalszych poprawek.
Przychylenie się do tego wniosku oznaczałoby wydłużenie prac nad ustawą, która i tak miała wejść w życie 1 maja (dostosowuje bowiem nasze prawo do dyrektyw Unii Europejskiej dot. łączności). Tymczasem już grożą nam sankcje ze strony Komisji Europejskiej, która karze finansowo kraje nie wdrażające unijnych przepisów na czas. Brak prawa oznacza ponadto, że prezes Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty nie może podjąć decyzji, czy ewentualny przetarg na nowe częstotliwości GSM 1800 i UMTS ma być prowadzony z wyłączeniem dotychczasowych operatorów czy też nie. Nie wiadomo bowiem, jakie będą w tej sprawie ostateczne zapisy ustawy.