Reklama

Budżet w dobrym stanie

Z Elżbietą Suchocką-Rogulską, wiceminister finansów, rozmawia Marek Siudaj

Publikacja: 17.06.2004 10:02

W maju pogorszyły się dochody budżetu w stosunku do kwietnia. Z jakiego powodu?

Przede wszystkim w kwietniu mieliśmy bardzo wysokie wpływy z podatków pośrednich, zwłaszcza z VAT-u. Przyniosły 9,6 mld zł. W maju - 7,9 mld zł. Spadek jest skutkiem zdecydowanie niższych wpływów z VAT-u. W kwietniu dały nam 6,5 mld zł, a w maju - według mnie - nie będą większe niż 4,5-4,6 mld zł.

Różnica wzięła się z marcowego, bardzo wysokiego, wzrostu sprzedaży, który w kwietniu zaowocował wysokimi wpływami z VAT-u. W kwietniu sprzedaż była już niższa, a więc spadły i majowe wpływy. Dodatkowo w maju zmieniły się zasady rozliczenia VAT-u pobieranego od towarów importowanych.

Jednak w kwietniu mimo wszystko sprzedaż detaliczna była spora. Czyli, gdyby nie wysoka sprzedaż w kwietniu, wpływy z VAT byłyby jeszcze niższe?

Można to tak określić.

Reklama
Reklama

Zmiana rozliczeń dotyczy VAT-u od towarów importowanych z Unii Europejskiej. Ile będzie kosztowała budżet?

Jeszcze nie wiemy. Nie mamy na razie informacji, ile VAT-u zostało pobranego na granicy przez urzędy celne, a ile w kraju przez urzędy skarbowe. Mogę tylko powiedzieć, jaki mniej więcej będzie to rząd wielkości. Urzędy celne przez 4 miesiące pobrały 18 mld zł, a skarbowe od towarów wyprodukowanych w kraju - 4,5 mld zł. Należy przy tym pamiętać, że gdy VAT od importu jest zwracany, robią to izby skarbowe, czyli spada udział części krajowej.

Czyli - biorąc pod uwagę strukturę importu - około 70% z VAT-u od towarów importowanych naliczane jest od produktów z krajów Unii Europejskiej. Jak długo potrwają problemy z VAT-em?

2-3 miesiące. W sierpniu powinniśmy już mieć wpływy na normalnym poziomie. Proszę pamiętać, że nasza obecna wiedza wynika z tego, jak zmienia się stan poszczególnych subkont. Czyli nie wiemy, jakie dokładnie dochody napływają, ale rejestrujemy zmianę stanu rachunku.

Mimo że majowe wpływy były niższe od kwietniowych, poziom 7,9 mld zł wygląda całkiem nieźle.

Owszem. Wpływy są mniej więcej na takim poziomie, jak w lutym, gdy z podatków pośrednich do budżetu wpłynęło 8 mld zł, lub w marcu, gdy też było 8 mld zł. Zmienia się jednak struktura tych dochodów, bowiem bardzo mocno wahają się wpływy z akcyzy. Od 3,1 mld zł w styczniu, poprzez 2,6 mld zł w lutym, i aż 3,5 mld zł w maju.

Reklama
Reklama

Skąd się biorą te wahania?

Na to nie potrafię odpowiedzieć. Wpływy zależą od ilości kupowanych towarów objętych akcyzą. Może większe wpływy wynikły z zakupu samochodów przed wejściem w życie nowej ustawy o akcyzie.

Wrócę jeszcze do kwoty 7,9 mld zł. W maju, gdy wpływy z podatków pośrednich zostały zaburzone wskutek zmiany zasad rozliczeń VAT-u z importu, miały poziom zbliżony do osiąganego na początku roku. Czy jest szansa, że gdy zniknie efekt zmiany zasad rozliczeń, dochody podskoczą w okolice 9 mld zł?

Myślę, że nie. VAT jest uzależniony głównie od sprzedaży. Nie sądzę, aby osiągnęła poziom sprzed 1 maja, kiedy z powodu podniesienia stawek na wiele artykułów, np. materiały budowlane, masowo kupowano na zapas. Obawiamy się, że tak znakomitych wpływów już nie będzie. Prawdopodobnie wrócą do normalności.

Bardzo dobrze wyglądają wpływy z CIT, czyli podatku od przedsiębiorstw. W maju wpłynęło ok. 1 mld zł, czyli więcej niż w kwietniu. Czy to skutek jakichś rozliczeń?

To przede wszystkim wynik dobrej rentowności przedsiębiorstw. Jeśli rośnie sprzedaż, są wpływy do podmiotów gospodarczych, rentowność się poprawia, stąd wyższe wpływy z CIT-u.

Reklama
Reklama

Czyli nie ma już żadnych rozliczeń z roku ubiegłego?

Nie, rozliczenia kończą się na przełomie marca i kwietnia. To było wyraźnie widać ostatniego dnia marca i na początku kwietnia. Wtedy napłynęło około 2 mld zł. Teraz są już normalne wpływy z bieżącej działalności.

Czyli jest szansa, że wpływy z CIT utrzymają się już na poziomie 1 mld zł miesięcznie i znacznie przekroczą zaplanowaną na ten rok kwotę 9,6 mld zł? Miejmy taką nadzieję.

Znacznie gorzej pod względem realizacji wyglądają wpływy z podatku od osób fizycznych...

Jeszcze nie skończył się okres rozliczeniowy. Podatnicy wprawdzie musieli złożyć do 30 kwietnia deklaracje, ale urzędy na zwrot podatku mają jeszcze 3 miesiące. Tymczasem z naszych informacji wynika, że nastąpiło przyspieszenie zwrotów. Na koniec maja ujemne saldo rozliczenia podatku było o 20% wyższe niż przed rokiem. Z kolei większe wpłaty z tytułu niedopłaconych podatków nastąpiły 30 kwietnia.

Reklama
Reklama

Na razie jednak nie widzimy, by działo się coś złego. Chciałam jednak zwrócić uwagę, że wykonanie dochodów z PIT w tym roku nie odbiega znacząco od ich realizacji w roku ubiegłym. Po 5 miesiącach 2003 roku było 32,7% planowanej kwoty, natomiast teraz mamy wskaźnik w granicach 34,3%. Czyli zaawansowanie jest wyższe niż w roku ubiegłym.

Pytam o PIT ze względu na opcję, czyli możliwość wyboru liniowej, 19-proc. stawki podatku dochodowego, jaką dostali przedsiębiorcy. Czy ów CIToPIT, jak to bywa określane, ma tak samo korzystny wpływ na dochody budżetu, jak nowa, 19-proc. stawka podatku dla firm?

Nie mam informacji, by powiedzieć, że ta opcja wpłynęła pozytywnie na dochody budżetu. Raczej obawiamy się, że wpływy z jej powodu pogorszą się w kolejnych miesiącach, kiedy owi CIToPITowcy zaczęliby wchodzić w wyższe stawki podatkowe.

Skoro jednak widać wzrost rentowności przedsiębiorstw, to także lepsze wyniki powinny mieć firmy prowadzone przez osoby fizyczne. A to powinno przynieś wyższe od planowanych dochody budżetu.

Nie widać tego. Nie wiadomo jednak, czy nie widać, bo wyższe zwroty z 2003 roku pochłaniają tę nadwyżkę, czy też nie widać, bo takiego zjawiska po prostu nie ma.

Reklama
Reklama

A więc oczekujecie raczej pogorszenia w stosunku do roku ubiegłego?

Powiedziałabym, że nie wykazujemy optymizmu, ale nie jesteśmy też nastawieni bardzo pesymistycznie. Po prostu obserwujemy. Na razie nie można mówić, że dzieje się coś złego, bo nie ma takich przesłanek.

Z kolei w sferze wydatków w oczy rzucają się dwie rzeczy. Przede wszystkim o 1 mld zł większe niż w kwietniu wydatki na obsługę krajowego długu publicznego. Czy to wynika z rozkładu płatności czy wskutek wyższej od planowanej rentowności papierów skarbowych?

Tak wynikało z rozkładu płatności. Nie ma możliwości, żeby wyższa rentowność papierów odbiła się na wydatkach w tak krótkim okresie. W maju zapłaciliśmy prawie 2 mld zł odsetek od obligacji hurtowych.

Druga rzecz, która zwraca uwagę w majowym zestawieniu wydatków, to wykorzystanie przez Fundusz Ubezpieczeń Społecznych ponad 52% zaplanowanej na ten rok dotacji. To sporo. Tymczasem przy wzroście płac, spadku bezrobocia i wzroście gospodarczym dochody FUS powinny być wyższe. Tym samym mniejszą garścią powinien czerpać z dotacji budżetowych. Czy pod koniec roku będziemy mieć problemy z FUS-em?

Reklama
Reklama

Na razie tego nie przewidujemy. Jednak w tym przypadku ważny jest kalendarz. FUS wypłaca świadczenia co pięć dni. To, co u nas jest rejestrowane, to data przekazania środków do FUS, żeby zdążył z wypłatą świadczeń. Jeżeli rozkład kalendarza jest niewygodny, może okazać się, że w maju FUS dostał pieniądze na wypłatę świadczeń z początku czerwca.

Jednak FUS może mieć jeden drobny problem. Waloryzacja rent i emerytur w tym roku była wyższa od zapisanej w ustawie budżetowej. Dla ZUS oznacza to wydatki większe o około 400 mln zł. I tych 400 mln zł może im zabraknąć.

Podsumowując - można się spodziewać, że do końca roku dobra sytuacja będzie utrzymana i uda się uzyskać zaplanowane dochody?

Myślę, że tak. Dawno nie było tak dobrych informacji. W poprzednich latach, w maju mieliśmy zwykle informacje o tym, ile pieniędzy może brakować i o tym, w jakiej grupie wydatków trzeba się przymierzyć do cięć. Dziś nie ma informacji, że dochody nie zostaną zrealizowane. To dla budżetu jest bardzo dobra wiadomość.

Ale sytuacja nie jest na tyle optymistyczna, by zaraz wy

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama