Jak ocenia Pan poziom naszego społeczeństwa pod względem świadomości mechanizmów rynku kapitałowego czy skłonności do inwestowania?
To trudne pytanie, na które nie ma jednej odpowiedzi. Mam wrażenie, że jest rosnąca grupa ludzi, zwłaszcza młodych, bardzo dobrze zorientowana, która świetnie się po tym rynku porusza. Po drugiej stronie wciąż większość społeczeństwa - zagubiona, nierozumiejąca, jak to wszystko działa. Stąd przyzwolenie na szerzenie się populizmu i demagogię wśród polityków.
Wspomniał Pan o młodych. Jakie mamy szanse na zbudowanie społeczeństwa inwestorów?
Jestem optymistą. Z pewnością jest jeszcze przed nami wiele lat pracy. Dużo pracuję z młodymi ludźmi i widzę, jak zasilają szeregi pierwszej grupy, o której wspominałem. Są to ludzie, którzy już zainteresowali się w jakimś stopniu gospodarką. Brakuje edukacji ekonomicznej na stopniu podstawowym, wpajanej od pierwszych lat szkolnych, pokazującej, jak i po co oszczędzać i inwestować.
Skończyła się właśnie Internetowa Gra Giełdowa dla Studentów. Jak ją Pan ocenia?