Reklama

Strasburg przyznaje rację repatriantom

Precedensowa wygrana zabużan przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu. Sąd orzekł, że władze polskie naruszyły prawo tych osób do ochrony własności. Rząd ma teraz 6 miesięcy na rozwiązanie kwestii odszkodowań za porzucone na Kresach Wschodnich majątki. Ich wartość może nawet przekroczyć 10 mld zł.

Publikacja: 23.06.2004 09:40

Wczoraj Trybunał w powiększonym skłądziewydał precedensowy wyrok w sprawie "Broniowski przeciwko Polsce". Skarżący - Jerzy Broniowski - domagał się od państwa rekompensaty 3 mln zł za kamienicę we Lwowie. Powoływał się przy tym na tzw. "umowy republikańskie", podpisane jeszcze w 1944 roku przez tymczasowe władze polskie z republikami ZSRR. Zapewniały one zabużanom prawo do pełnej rekompensaty majątku utraconego w wyniku zmiany granic w postaci prawa do własności znajdującej się już na obszarze nowej Polski. Problem w tym, że umowy te nigdy nie zostały opublikowane w oficjalnych dziennikach rządowych i rząd polski nie chciał ich respektować.

Radość poszkodowanych z wyroku

Chociaż Trybunał nie przyznał J. Broniowskiemu odszkodowania, stwierdził jednak, że zabużanom rekompensata się należy. Dał też stronom 6 miesięcy na ugodowe załatwienie sprawy. Oczekuje też od rządu polskiego systemowych zmian w prawie, które rozwiążą problem wypłat. Decyzja ta ma fundamentalne znaczenie dla około 80 tys. żyjących obecnie osób, które czekają na zwrot majątku. - Wygraliśmy. Wiemy bowiem teraz, że umowy republikańskie są ważne i należy się nam pełna rekompensata - cieszy się Andrzej Korzeniowski, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kresowian Wierzycieli Skarbu Państwa.

Niepokój rządu

To samo orzeczenie zatrwożyło jednakże stronę rządową. - Wartość wszystkich wniosków od zabużan szacujemy na 11,5-13,5 mld zł - informuje Katarzyna Szarkowska, dyrektor Departamentu Rynku Nieruchomości w resorcie infrastruktury, wezwana wczoraj w trybie pilnym do gabinetu premiera. - Ministerstwo Skarbu Państwa szacuje, że na rekompensaty pozostało około 7 mld zł majątku - mówi K. Szarkowska.

Reklama
Reklama

Te liczby potwierdzają obawy zabużan, że może dla nich zabraknąć majątku na rekompensaty. Ministerstwo Skarbu Państwa przyspiesza ostatnio wyprzedaż nieruchomości, mając na uwadze jedynie wpływy do budżetu, a nie nasz interes - argumentuje A. Korzeniowski.

Na razie rząd nie zajął stanowiska. Urzędnicy chcą najpierw przeanalizować uzasadnienie wyroku. Poza tym poczekają zapewne na decyzję polskiego Trybunału Konstytucyjnego w podobnej sprawie.

Trybunał rozpatruje skargę Platformy Obywatelskiej na ustawę, którą rząd przeforsował w Sejmie w grudniu.

Jej przepisy ograniczyły wysokość rekompensat do 15% wartości utraconego majątku, nie więcej jednak niż 50 tys. zł.

Oszczędność nie popłaca

Władze liczyły, że dzięki ustawie maksymalna wartość nieruchomości Skarbu Państwa przeznaczona na zadośćuczynienie zabużanom nie przekroczy 2 mld zł. Rząd nie przewidział jednak reakcji środowiska repatriantów. - Nikt nie chce dostać mniej, niż się należy - tłumaczy Krzysztof Dobrowolski, radca prawny często reprezentujący pokrzywdzonych właścicieli w sądach.

Reklama
Reklama

W opinii prawników, problem repatriantów wymaga bardziej kompleksowych rozwiązań, niż do tej pory. - MSZ i MSP powinny pilnie opracować prawną, polityczną i medialną strategię rozwiązania tej kwestii. Jest to tym bardziej ważne, iż zagrożeni jesteśmy potencjalnie roszczeniami Niemców wysiedlonych po wojnie - twierdzi Krzysztof Grzybowski, ekspert Instytutu Sobieskiego.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama