Reklama

Ostatnia szansa Belki

Poparcie Socjaldemokracji Polskiej, na jakie - po wczorajszym spotkaniu z władzami tej partii - może liczyć Marek Belka, praktycznie przesądza o sukcesie gabinetu. Jak wynika z naszych wyliczeń, za rządem może się dzisiaj opowiedzieć przeszło połowa posłów.

Publikacja: 24.06.2004 09:22

- Jestem dobrej myśli - powiedział po spotkaniu z klubem Socjaldemokracji Polskiej Marek Belka. Przewodniczący SdPl Marek Borowski dodał zaś: - Sądzę, że w klubie Socjaldemokracji nie będzie sprzeciwu wobec poparcia rządu pana Marka Belki.

Przypomnijmy, że Socjaldemokracja postawiła premierowi wiele postulatów, które zawarła w dwóch tzw. pakietach: "Uczciwe i sprawne państwo" oraz "Przyjazna polityka społeczno-gospodarcza". Belka potrzebuje dziś głosów SdPl, nic więc dziwnego, że po spotkaniu stwierdził: - Nie było większych punktów spornych. 33 głosy socjaldemokratów Borowskiego wydają się kluczowe w dzisiejszej batalii o wotum zaufania dla rządu.

Żelaznym zapleczem Marka Belki i jego gabinetu jest od początku SLD oraz Unia Pracy. Oba kluby mają łącznie 171 mandatów. Prorządowy okaże się zapewne tym razem Federacyjny Klub Parlamentarny. Wprawdzie w połowie maja FKP był przeciw gabinetowi, jednak teraz zarząd krajowy Partii Ludowo-Demokratycznej, która stanowi trzon klubu, zobowiązał swych posłów do głosowania za wotum zaufania. Dzięki temu liczba zwolenników gabinetu Marka Belki może wzrosnąć do 188.

W pierwszym głosowaniu nad wotum zaufania koalicja otrzymała wsparcie również ze strony większości posłów niezrzeszonych. Wśród głosujących za rządem Belki było pięciu byłych członków klubu SLD-UP, trzech uciekinierów z "Samoobrony" oraz dwóch parlamentarzystów Mniejszości Niemieckiej, która tradycyjnie już wspiera każdy gabinet. Można przypuszczać, że i tym razem co najmniej 10 posłów niezrzeszonych podniesie ręce tak jak koalicja. Być może będzie ich jeszcze więcej. Na wsparcie Marka Belki mógłby się zdecydować np. nieobecny podczas poprzedniego głosowania Janusz Lisak, jeszcze niedawno poseł prorządowej Unii Pracy.

14 maja za Markiem Belką głosowało też koło Polskiego Bloku Ludowego. Gdyby tym razem postąpiło podobnie, rząd mógłby liczyć na kolejnych pięć głosów. Wszystko to jednak mało, aby koalicja było spokojna o wynik głosowania. Dopiero wsparcie SdPl daje gwarancje sukcesu i - przy 100-proc. frekwencji oraz dyscyplinie - możliwość uzyskania nawet 237 głosów za. n

Reklama
Reklama

Komentarz

Wybory do Parlamentu Europejskiego pokazały, że poparcie dla Socjaldemokracji Polskiej jest mniejsze, niż spodziewali się jej liderzy. SdPl postawiła więc sobie cel - wzrost notowań. Na to potrzeba czasu, który ma dać poparcie rządu Belki. Socjaldemokraci mają także świetny pomysł na pokrycie kosztów zwiększenia notowań. Jak wynika z ich gospodarczych postulatów, koszty te poniesie nie SdPl, ale podatnicy, przede wszystkim ci o "wysokich dochodach".

Gospodarcze postulaty SdPl

1. Likwidacja tzw. starego portfela emerytur. Miałaby ona być przeprowadzona ze zmianą zasad waloryzacji emerytur i rent, jaką przewidywał plan Hausnera.

2. Rezygnacja z weryfikowania już przyznanych rent.

3. Zlikwidowanie kwoty wolnej od podatku dla tych podatników, którzy teraz są w II i III przedziale skali podatkowej.

Reklama
Reklama

4. Zwiększenie wysokości składki na ZUS płaconej przez osoby o "wysokich dochodach".

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama