Trwa spór, czy budownictwo już uczestniczy we wzroście gospodarczym, czy też wciąż utrzymuje się w dołku. Z opublikowanych ostatnio danych GUS wynika, że produkcja budowlana - po wzroście w kwietniu prawie o 26% rok do roku - w maju obniżyła się o 13,4%. Odpytywani przez Parkiet przedstawiciele firm budowlanych spadku popytu na swoje usługi nie zauważyli. Twierdzą, że branża trzyma się całkiem nieźle. Gdyby debatę nad kondycją budownictwa prowadzić na podstawie wyników spółek notowanych na GPW, to wnioski byłyby smutne. 24 firmy z tego sektora straciły w ostatnich czterech kwartałach łącznie 217 mln zł. Wprawdzie strata jest o połowę mniejsza niż po rekordowym drugim kwartale 2003 roku, ale to wciąż duża kwota. W największym stopniu odpowiada za nią sześć firm: Mostostal Zabrze (-108,2 mln zł), Mostostal Export (-50,5 mln zł), Elektromontaż Export (-40,6 mln zł), Energomontaż-Północ (-35,1 mln zł), Mostostal Warszawa (-34,6 mln zł) i Bick (-23,6 mln zł). Po raz ostatni budownictwo było na plusie przed trzema laty.
Budownictwo i deweloperzy
Rzut oka na wykresy indeksów branżowych (WIG Budownictwo - oficjalny wskaźnik giełdowy i Indeks Budownictwo wyliczany przez Parkiet) prowokuje pytanie, dlaczego jest tak dobrze, skoro jest tak źle. Na początku maja WIG Budownictwo osiągnął 19 855,7 pkt, najwyższą wartość od kwietnia 2000 roku. W tym samym mniej więcej momencie Indeks Budownictwo wspiął się na najwyższy poziom od lutego 2001 roku - do 1721,8 pkt. Największy wpływ na wartość indeksu WIG Budownictwo miało wtedy Echo Investment (teraz decyduje o zachowaniu wskaźnika wspólnie z GTC), spółka zajmująca się przede wszystkim działalnością deweloperską, a więc bliższa branży finansowej. Do takiej też zalicza ją Parkiet. Firmom działającym w tym segmencie na ogół powodzi się nieźle. Zwyżkę indeksu można zatem tłumaczyć fundamentami. Natomiast mniejsze spółki z branży skorzystały po prostu na runie na mniejsze firmy - stąd gwałtowny wzrost Indeksu Budownictwo.
W ostatnich tygodniach jednak obydwa wskaźniki mają kłopoty ze zwyżką - na wykresie Indeksu Budownictwo została zbudowana już głowa z ramionami, a więc formacja typowa dla końca trendu wzrostowego. Wynika z niej, że kursy mniejszych spółek spadną przeciętnie jeszcze około 15%. Można zaobserwować pewien schemat zachowań małych firm budowlanych, który wspiera spadkowy scenariusz. Po szybkim wzroście nastąpił okres konsolidacji, czasem przy dość dużym wolumenie. Wybicie w dół sprawiło, że trendy średnioterminowe są spadkowe. Dodatkowo spadły drastycznie obroty. Inwestorzy raczej nie decydują się na zamknięcie stratnych pozycji, licząc na odwrócenie niekorzystnych tendencji.
WIG Budownictwo znajduje się w trendzie bocznym (18,3-19,9 tys. pkt), z którego dopiero może powstać np. podwójny szczyt. Na kreślenie spadkowych scenariuszy jest jeszcze jednak za wcześnie.