Wczoraj na rynek obligacji napływały tylko dobre informacje. Słabsze od oczekiwanych dane o majowej sprzedaży detalicznej zmniejszyły oczekiwania na bardziej radykalne kroki ze strony RPP. Udany przetarg zamiany pokazał, że polskie papiery na obecnych poziomach cenowych cieszą się sporym wzięciem. Najmniej jednoznacznie daje się interpretować poparcie SdPl dla rządu M. Belki. Prawdopodobnie zyska on poparcie sejmowe, ale za cenę powtórnego głosowania wotum zaufania na jesieni. To spowoduje, że czynnik polityczny już za kilka tygodni znów może odgrywać dużą rolę. Jednocześnie inwestorom będzie trudno ocenić, czy powstanie słabego rządu będzie lepsze od sierpniowych wyborów.
Jak na splot tylu korzystnych informacji reakcja rynku nie była zbyt duża. Wystarczyła jednak, by rentowność znalazła się przy dolnej granicy przedziału, w jakim porusza się przez ostatnie półtora miesiąca. W przypadku papierów 5-letnich przesunęła się w dół o 6 pkt, do 7,41%. W mniejszym stopniu zyskały 10-latki, notowane po południu z dochodowością 7,21%.