Zgodnie z prawem unijnym, firma produkująca opakowania jest ustawowo zobowiązana część z nich odzyskać i poddać recykligowi (ponownemu wykorzystaniu). Jak dużą część - zależy od rodzaju materiału, z jakiego opakowanie jest wytworzone. Przedsiębiorca nie musi jednak realizować sam tego obowiązku. Ustawodawca pozwala na zlecenie tzw. odzysku innemu podmiotowi.
Spór
o "Zielony Punkt"
W Niemczech, każdy towar w opakowaniu powinien być opatrzony znakiem "Zielony Punkt". To wymóg tamtejszego prawa (około 80% opakowań w Niemczech posiada taki znak). Również konsumenci zwracają na to szczególną uwagę. ,,Zielony Punkt" jest dowodem, że producent podpisał umowę o odzysku. Inaczej jest w przypadku produkcji z przeznaczeniem na eksport. Wtedy umowę o odzysku powinien podpisać importer, sprowadzający towar do danego kraju.
W Polsce prawo do "Zielonego Punktu" posiada jedynie Rekopol. Według niego, przedsiębiorca łamie prawo, jeżeli nie podpisze umowy, a sprowadzi produkt z takim znaczkiem do Polski. Działa to także w drugą stronę. Firma, która chce towar wyeksportować do Niemiec, powinna na opakowaniu umieścić taki znak, ponieważ bez niego sprzedaż towaru jest praktycznie niemożliwa (ze względu m.in. na świadomość konsumentów). Rekopol informuje o tym importerów, pozyskując w ten sposób klientów.