Plan konwergencji przygotowany przez Polskę zakłada, że w naszym kraju nastąpi przyspieszenie wzrostu PKB, z 3,7% w 2003 r. do 5% w 2004-2005 i 5,6% w 2006-2007 r. Według KE, taki scenariusz jest możliwy, ale opiera się na dość optymistycznych założeniach odnośnie do inwestycji i konsumpcji. Polski rząd zapowiada również redukcję deficytu budżetowego, by do 2007 r. był niższy niż dopuszczalne 3% PKB. Zdaniem Komisji, musiałby zostać wdrożony plan Hausnera, aby poprzez dodatkowe przychody i oszczędności w wydatkach deficyt w Polsce mógł spaść do poziomu 3% do końca 2007 r. Jednak wszystko zależy również od utrzymania planowanego na ów okres wysokiego wzrostu gospodarczego.
Według programu konwergencji, wskaźnik długu w relacji do PKB ma wzrosnąć o 7 punktów procentowych w latach 2004-2007, choć pozostanie poniżej 60% PKB. W tej kwestii Komisja również nie jest tak optymistyczna, jak twórcy programu, bowiem realizacja planu prywatyzacji w Polsce pozostawia - jej zdaniem - wiele do życzenia. Jeśli zaś chodzi o stabilność finansów publicznych, KE przypomina, że wprowadzona w 1999 r. reforma emerytalna nie zlikwidowała, lecz tylko złagodziła ryzyko długoterminowej nierównowagi w budżecie.
- Obecny rząd w Polsce angażuje się w proces zmniejszenia długu publicznego - przyznaje unijny komisarz ds. gospodarczych Joaquin Almunia. - Ale dopiero gdy w polskiej polityce gospodarczej zajdą widoczne zmiany, Komisja odpowiednio zmodyfikuje swoje analizy - dodaje.
Przygotowany przez rząd program konwergencji na lata 2004-2007 został przedstawiony Komisji 17 maja. Ta zwraca się obecnie z rekomendacją odnośnie do owego dokumentu do Rady UE, która ma przyjąć własną opinię na spotkaniu w Brukseli, 5 lipca. Następnie oba unijne organy wspólnie wypracują propozycje dotyczące naprawy finansów publicznych w Polsce.