Margaret Ren, synowa byłego premiera Chin Zhao Ziyanga (zrezygnował w 1989 r. po tragicznych zajściach na placu Tienanmen), jest winna udzielania nieprawdziwych informacji - poinformował Citigroup, nie ujawniając jednak żadnych szczegółów. W czynnościach zawieszono również innego członka ścisłego kierownictwa chińskiej filii - Earla Yena, który kierował pionem bankowości inwestycyjnej. Tymczasowy nadzór nad chińskim oddziałem obejmie Francis Leung, odpowiedzialny za działalność firmy na całym rynku azjatyckim.

Amerykański bank poinformował też, że o nadużyciach zawiadomił odpowiednie instytucje w Chinach i jest gotów na pełną współpracę, jeśli zostanie wszczęte dochodzenie w tej sprawie.

Działalność na rynku chińskim, drugim co do wielkości w Azji (po japońskim), staje się, szczególnie jeśli chodzi o bankowość inwestycyjną, coraz bardziej intratna dla globalnych potentatów branży finansowej. Dlatego bardzo zależy im na utrzymaniu dobrej reputacji. W tym roku Citigroup wygrał rywalizację, jeśli chodzi o obsługę dwóch gigantycznych emisji akcji za Wielkim Murem - China Construction Bank i firmy specjalizującej się w telefonii stacjonarnej China Network Communications Group. W ub.r. amerykański potentat koordynował największą ofertę - sprzedaż za 3,5 mld USD akcji towarzystwa ubezpieczeniowego China Life Insurance, i to w dużej mierze dzięki niej zajął w 2003 r. pierwsze miejsce w rankingu instytucji finansowych obsługujących emisje w Chinach. W tym roku jest o wiele gorzej. Na razie Citigroup klasyfikuje się na 11. pozycji.

Bloomberg