Pod znakiem niewielkich zmian cen akcji przebiegła pierwsza połowa sesji na nowojorskich giełdach. I tak zapewne będzie do środy, kiedy Komitet Otwartego Rynku Zarządu Rezerwy Federalnej podejmie decyzję w sprawie polityki pieniężnej. Przeważają opinie, że stopy wzrosną o 25 pkt bazowych, ale dopóki klamka nie zapadnie inwestorzy wolą powstrzymywać się od większych transakcji. Tym bardziej, że wczoraj doszedł znów "tradycyjny" czynnik powodujący niepokój, czyli kolejne zamachy terrorystyczne - w Turcji, gdzie w najbliższy weekend ma się odbyć szczyt NATO, i w Iraku. W takich niewielki wpływ na przebieg sesji miały najnowsze raporty makroekonomiczne mówiące o zamówieniach na dobra trwałe, sprzedaży nowych domów i liczbie nowych bezrobotnych. Ci, którzy dokonywali wczoraj transakcji skupili uwagę m.in. na takich spółkach, jak AT&T czy Microsoft. Notowania pierwszej z nich, potentata branży telekomunikacyjnej, spadły w pierwszej połowie sesji prawie o 9% (najsilniej wśród wszystkich spółek z szerokiego indeksu S&P 500). To efekt komunikatu mówiącego, że zysk operacyjny firmy może spaść w tym roku nawet o dwie trzecie. Akcje Microsoftu zdrożały natomiast w tym samym czasie o 0,8%, co było reakcją na podniesienie przez analityków Banc of America rekomendacji dla spółki do "kupuj". Do godz. 22.00 naszego czasu wskaźnik spółek blue chip - Dow Jones Industrial Average spadł o 0,31% a obrazujący koniunkturę w branży nowoczesnych technologii - Nasdaq Composite obniżył się o 0,26%.

W lepszych nastrojach mogli być wczoraj inwestorzy na głównych giełdach europejskich. Wyróżnił się niemiecki DAX, który zyskał 1,57%. Pociągnęły go w górę m.in. koncern stalowy Thyssen Krupp (+2,8%), korzystający z dobrej prognozy opublikowanej przez brytyjskiego rywala - Corus, oraz sieć domów towarowych KarstadtQuelle (+7,3%). Rynek oczekuje wejścia do firmy nowego strategicznego inwestora. Londyński wskaźnik

FT-SE 100 zyskał 0,37% a paryski CAC-40 wzrósł o 0,96%. Ze względu na ataki bombowe tylko o 0,4% zwyżkował indeks giełdy tureckiej, choć w pierwszej połowie notowań rósł prawie o 2%.