"Rada może wziąć pod uwagę także opinię rynku, który spodziewa się właśnie takiej podwyżki. RPP chce być przewidywalna i może zdecydować o takim rozmiarze podwyżki" - uważa ekonomista Kredyt Banku.
Zdaniem Kuryłka podwyżka nie będzie większa niż 25 punktów bazowych, ponieważ wzrost inflacji ma charakter podażowy i wynika z wzrostu cen surowców na światowych rynkach.
Niektórzy analitycy spodziewają się jednak większej podwyżki na czerwcowym posiedzeniu Rady.
"Taki ruch jest potrzebny po to, aby ukrócić oczekiwania na dalsze podwyżki stóp w kolejnych miesiącach. Bowiem jeśli podwyżka była mniejsza, a inflacja np. w następnym miesiącu znowu wzrosła, to rynek spodziewałby się kolejnych podwyżek" - powiedziała Iwona Pugacewicz-Kowalska, ekonomista CA IB, która oczekuje podwyżki o 50 pb z obecnych 5,25%.
"Presja inflacyjna narasta. Wzrasta dynamika płac, poprawia się sytuacja na rynku pracy, podstawy do poprawy popytu konsumpcyjnego się umacniają. [...] Niektóre czynniki faktycznie są poza kontrolą Rady, ale spodziewam się wzrostu oczekiwań inflacyjnych, stąd też Rada stopy podniesie i powinna właśnie o tyle" - podsumowała Pugacewicz-Kowalska.