Reklama

Żegnaj agencie?

Banki sprzedały w ub.r. polisy ubezpieczeniowe za ponad 700 mln zł. To blisko 10-krotnie więcej niż rok wcześniej. O blisko połowę wzrosły również przychody ze sprzedaży przez internet i telefon - wynika z danych nadzoru.

Publikacja: 26.06.2004 09:17

Wyniki świadczą, że bancassurance, czyli współpraca banków i ubezpieczycieli przy sprzedaży produktów, wreszcie zaczęła w Polsce przynosić widoczne efekty. Po kilku latach ględzenia o korzyściach, jakie mogą płynąć z takiej kooperacji, część z firm zabrała się ostro do roboty. I słusznie, bo agenci sprzedający polisy życiowe przynieśli w ub.r. blisko 8,5% mniej składek, a majątkowe - 2,3% więcej. Jednak wzrost i tak był mniejszy niż odnotował cały rynek.

"Życiówka" w natarciu

Korzyści z bancassurance czerpią na razie prawie wyłącznie ubezpieczyciele życiowi. W ub.r. przychody ze sprzedaży polis indywidualnych w bankach wyniosły aż 655,8 mln zł, a z umów grupowych 38,8 mln zł. Dla porównania rok wcześniej łączna składka pozyskana poprzez kanał bankowy wyniosła 68,2 mln zł. Ubiegłoroczny wzrost to zasługa polis na życie i dożycie, które jako quasi lokaty umożliwiały uniknięcie 19-proc. podatku od zysków kapitałowych, oraz ubezpieczeń stanowiących zabezpieczenie kredytów i pożyczek. Liderami bancassurance są: Warta Vita, TUnŻ Europa, Nationwide, Cardif, Allianz Życie, FinLife i Gerling Życie.

Z danych nadzoru wynika także, że "życiowa ofensywa" objęła również tzw. inne kanały dystrybucji, czyli internet i telefon. W ub.r. ubezpieczyciele pozyskali w ten sposób 163,7 mln zł. Specjaliści, których prosiliśmy o skomentowanie tych danych, mają jednak wątpliwości co do ich rzetelności. Sprzedaż przez telefon prowadzą Cardif i CitiInsurance, ale na pewno nie uzyskały z tego kanału dystrybucji takich przychodów.

Mniej żywotny majątek

Reklama
Reklama

Sprzedaż polis majątkowych w bankach, na tle życiowego ożywienia, wygląda mizernie. Według danych nadzoru, przypis składki wprawdzie wzrósł o blisko jedną czwartą, ale nadal jest na bardzo niskim poziomie - około 7 mln zł. Na czele rankingu są PZU, Warta i, co może zaskakiwać, TUW Concordia Wielkopolska. Jednak podana przez nadzór kwota budzi także wątpliwości. Nie uwzględnia prawdopodobnie giełdowego TU Europa, które większość swojego przypisu pozyskuje ze współpracy z bankami.

Zaskakująca jest również wartość składki, którą, według danych nadzoru, ubezpieczyciele uzyskali przez internet i telefon. W ub.r. z tych kanałów dystrybucji pozyskano 247,3 mln zł, podczas gdy rok wcześniej 279,7 mln zł. Jedyną firmą, która przyznaje się do sprzedaży polis przez telefon, jest Link4, który zebrał w ub.r. ze składedk 44,5 mln zł. Część firm oferuje możliwość ubezpieczenia się w internecie, ale uzyskanie tą drogą ponad 200 mln zł jest mało prawdopodobne.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama