O tym, że do nabycia są uprawnienia do ekwiwalentu za mienie zabużańskie, można się czasem dowiedzieć z gazet. W ten sposób przesiedleni próbują spieniężyć ciężko wywalczoną rekompensatę za pozostawiony na Wschodzie majątek. W założeniu mieli nią płacić przy zakupie nieruchomości Skarbu Państwa. Jednak rządowe agencje aż do tego roku pomijały oferty Zabużan w przetargach. Brakowało bowiem regulacji, pozwalającej zaliczyć ekwiwalent w poczet ceny. Wygrywał zatem zwykle ten, kto płacił gotówką. Dlatego też Trybunał Konsytucyjny uznał w wyroku sprzed 2 lat, że "zastosowany mechanizm jest pozornym instrumentem kompensacji".
Jak sprzedać niesprzedawalne
Część przesiedlonych szukała zatem innej szansy na zadośćuczynienie. Tym bardziej że ewentualny start w przetargach wiązał się z zapłatą wadium (sięgającego nawet 1/4 ceny wywoławczej). Mało kogo było na to stać. Zamiast tego poszkodowani wystawiali więc swoje uprawnienia na sprzedaż. Wysoka podaż tych dokumentów sprawiła, że kupujący mógł nabyć ekwiwalent za jedynie 10-15% nominalnej ceny. - Zabużanie wyrażali na to zgodę. To przecież starsi ludzie, którzy nie mogą czekać w nieskończoność. Wolą pewny pieniądz niż obietnicę uzyskania majątku - mówi Jerzy Korcz, prezes Jatex-Finanse, firmy handlującej wierzytelnościami. Jatex notuje ekwiwalenty warte około 32 mln zł.
Kupujący wiedzą, czego chcą
Kto je może kupić? Typowy inwestor wie lepiej niż poszkodowani, które przetargi są dla nich dostępne. - Najczęściej przychodzi do biura, mówiąc: można kupić to i to, załatwcie mi ekwiwalenty - usłyszeliśmy od pracowników firm windykacyjnych, pośredniczących w takich transakcjach. Nie przeszkadza w tym fakt, że prawo do rekompensaty jest niezbywalne. - Wystarczy w takiej sytuacji podpisać z przesiedlonym umowę przyrzeczenia sprzedaży i poprosić go o uczestnictwo w przetargu - twierdzi J. Korcz. Po zakupie Zabużanin przepisuje majątek rzeczywistemu inwestorowi. Ten staje się właścicielem, płacąc zaledwie ułamek ceny. W ten sposób kupiono np. budynki porzucone przez Armię Czerwoną w Legnicy.