Zmiana zasad waloryzacji rent i emerytur jest jednym z niewielu punktów planu Haunsera, które mają jeszcze szanse na wejście w życie. Według nowelizacji ustawy o rentach i emeryturach, waloryzacja świadczeń będzie następowała nie co roku, jak do tej pory, ale w chwili, gdy inflacja (liczona od ostatniej podwyżki rent i emerytur) przekroczy 3% lub co 3 lata. Jakie ta zmiana ma przynieść oszczędności? Szacunkowo mówi się o 4,5 mld zł, jednak szczegółowych wyliczeń nie ma. A kiedy będą - nie wiadomo.
Oczekiwanie na analizę
- Ministerstwo Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej 15 kwietnia na wniosek posłanki Anny Bańkowskiej zobowiązało się przygotować analizę kosztów wprowadzenia tej ustawy - powiedział Wiesław Kaczmarek, przewodniczący komisji zajmującej się planem Hausnera. - Do czasu aż zostanie ona ukończona i przedstawiona posłom, wówczas jeszcze wiceminister gospodarki i pracy Krzysztof Pater poprosił mnie o niezwoływanie posiedzeń - dodał. I od tego czasu prace nad ustawą zamarły.
Tymczasem jednak zniknęło Ministerstwo Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej. Teraz sprawami, związanymi z rentami i emeryturami, zajmuje się Ministerstwo Polityki Społecznej, kierowane przez Krzysztofa Patera. W ministerstwie dowiedzieliśmy się, że takie opracowanie jest przygotowywane. Jednak nie wiadomo, kiedy będzie gotowe. - Gdy zostanie zwołane posiedzenie, wtedy z pewnością przedstawimy analizę - dowiedzieliśmy się w biurze prasowym resortu. Także przewodniczący komisji wielokrotnie pytał ministra K. Patera, kiedy będzie mógł wznowić prace w komisji. Ten jednak nie podał konkretnego terminu. - Minister Pater powiedział mi, że trudno się do czegoś zobowiązać, jeśli się nie ma pewności, czy będzie się w nowym rządzie - cytuje W. Kaczmarek. Ostatnia rozmowa w tej kwestii odbyła się w dniu głosowania nad wotum zaufania dla rządu Marka Belki, podczas którego gabinet uzyskał wymagane poparcie. - Wtedy też uprzedziłem ministra, że cała sprawa zaczyna nieładnie wyglądać i jeśli nie otrzymam obiecanego raportu w ciągu 10 dni, to przestanę czekać i zwołam posiedzenie - powiedział W. Kaczmarek.
Rząd przeciąga prace