Polska złożyła oficjalną skargę na dwa rozporządzenia KE. Według prawa UE, możemy zakwestionować unijne przepisy, jeśli nie obowiązują one dłużej niż dwa miesiące. - Właśnie kończył się termin - stąd nasza skarga - wyjaśnia Jarosław Pietras, sekretarz stanu w UICIE. Mimo licznych rozmów do naszych wniosków nie dołączyło się żadne z nowych państw członkowskich. - Liczymy, że może z czasem zmienią zdanie i nas wesprą - powiedział J. Pietras.

Skargi dotyczą zasad, na jakich mają być przyznawane dopłaty dla rolnictwa, które wprowadzono już po rozszerzeniu Unii Europejskiej. - Wnioskujemy, aby nasi rolnicy byli traktowani tak samo jak ich koledzy ze "starej" Unii - powiedział J. Pietras. Natomiast Komisja Europejska jest zdania, że wszystkie dopłaty, i stare, i nowe, mają być przyznawane na takich samych zasadach, jakie uzgodniono w Kopenhadze. Drugie kwestionowane przez nas rozporządzenie dotyczy kar za nadmierne zapasy, zmagazynowane w Polsce tuż przed momentem integracji z UE. Według naszych władz narusza to zasadę swobodnego przepływu towarów.